Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Gothic Site
» Strona główna
» Redakcja
» Rekomenduj nas
» Banery
» Kontakt

» Toplista Gothic
Suplementy
» Forum
» Wideoteka
» Chat - Gothic
» #gothic
» Głos Khorinis
» Piranha Bytes
» Spellbound
» Wywiady
» Encyklopedia
» Archivum Gothicus
Fanklub
Święte Przymierze
» O fanklubie
» Zakony
» Rangi
» Pojedynki ŚP
» Badania świata Gothic
» Wojny Bogów
» Archiwum konkursów
Dołącz do nas w sieci




Follow GothicSitePHX on Twitter




Klasztor IV

Klasztor IV

 

Tymczasem w obozie Adanosowców znów zaczęło wrzeć. Wszyscy zadawali sobie pytanie „Gdzie jest Coragon?”, ale nikt nie znał na nie odpowiedzi. Nikt, po za Narsilem, Mistrzem Wody. Ale to nie jeden z problemów, jakie były w klasztorze. Łucznik, Erkebrand również gdzieś zniknął. Zaczęła również roznosić się plotka, że w klasztorze też są zdrajcy. Osoby, które rozpowiadały tą informację miały na myśli Erkebranda i Coragona, ówczesnego Wielkiego Mistrza Wody.
-Cóż, moi drodzy. Wiem, że to dla niektórych może okazać się szokiem, inni możliwe, że się już zaczęli do tego przyzwyczajać, ale nie mamy innego wyjścia jak ogłosić, że nowym władcą klasztoru jest Xingu. Zdziwieni? Możliwe, ale powodów swojej decyzji wam nie zdradzę. Zachowam ten słodki sekret dla siebie. Możecie się już rozejść, a ciebie Xingu, zapraszam do siebie – odrzekł bezuczuciowo Narsil.
Teraz to dopiero zaczęły się plotki. Królestwo i Podziemie tak zniekształcili tą wiadomość, o tajemniczym zniknięciu i powodach do zmiany kapituły, że wyszło na to, iż Klasztor coś spiskuje. Oczywiście nieobeszło się bez ostrej wymiany słów pomiędzy członkami Świętego Przymierza, jednak nie było z tego powodu większych problemów.

Kapituła Klasztoru nie spała przez całą noc. Obmawiali sposób dalszego postępowania jak i to, co stoi na ich drodze.
-Dlaczego oni uciekli tak nagle? Przecież Przemo to mój najlepszy przyjaciel. Nie mógł tak bez słowa odejść. Coragon ostatnio wydawał się, jakby to powiedzieć... inny, ale myślałem, że to z przemęczenia – myślał Mistrz Wody.
-Spokojnie Narsil, przyjacielu. Damy sobie rade. Obmyśliłem już taktykę i sposób obrony jak i ataku. Mam coś jeszcze do zrobienia, jednak to zostawię sobie do jutra, a ty idź spać – odrzekł Xingu.
-Idź spać... łatwo powiedzieć. Ja teraz... A jeszcze niedawno... Myślałem, że... a zresztą...nieważne. Chyba masz rację. Pójdę spać i odpocznę. W razie problemów obudź mnie – przykazał Mistrz, klepiąc Xinga po ramieniu, a następnie oddalając się w kąt namiotu, gdzie było gotowe posłanie.
Dzisiejszej nocy nikt nie mógł zasnąć. Nawet w Podziemiu nikt nie balował. Wszystko wydawało się takie głuche. Czyżby cisza przed burzą? Królestwo, gotowe do ataku, zaczęło się nastrajać psychicznie. Większości ta cisza dała się we znaki, powodując wymioty, zaburzenia głowy i różne tego typu dziadostwa. Najmniej doświadczeni uczestnicy wyprawy wrócili do domu.

Godzinę później odbyło się kolejne spotkanie kapituł.
-Byli dla nas zbędnym bagażem, a i tak niebyli by zdolni do walki. Niech wrócą do swoich zakonów, w końcu tam też przyda się jakaś obrona – odrzekł Cypek, Wielki Mistrz Ognia.
-To już wiesz, dlaczego ich wyrzuciłem z Podziemia. Do niczego się nie nadają. Nawet ziemniaków nie umieją obierać – zironizował Seziel.
-Trzeba im dać szanse, a nie od razu zostawiać na pastwę losu! Na pewno na swojej pierwszej bitwie nie byłeś taki kozak! – powili podnosił głos Cypek.
-Kozak? To jakieś nowe piwo? – zapytał zaciekawiony Narsil.
-Cypek usłyszał nowe hasełko na mieście i teraz szpanuje – dodał z uśmiechem Mistrz Ognia.
-Kozak to taki... kozak – tak mi tłumaczyły dzieciaki, od których to usłyszałem – Mówili jeszcze, że to taki ktoś, kto się przechwala byle czym. Fajne słówko.
Tymczasem do Xinga podeszła pewna dziewczyna imieniem Pol@, nowa członkini Klasztoru. Chwile poszeptali, aż Wielki Mistrz Wody powiedział:
-Musze na chwile was opuścić. Macie jakieś „ale”?
-Ale dupa – odpowiedział zszokowany Seziel.
Dalsza dyskusja niczym nie różniła się od pozostałych. Podsumowaniem tej dyskusji było takie, że każdy ma coś w planach, ale nikt nie chce się wygadać. Coś mi tu śmierdzi...

-Mamy dwóch nowych członków – oznajmił Xingu w namiocie kapituł.
-Niestety żaden z nich nie przypomina Erkebranda... – powiedział z wyraźnym smutkiem Narsil...
Chwila ciszy nastąpiła wraz z gwałtownym uderzeniem błyskawicy gdzieś w pobliżu.
-Idź spać, Xingu. Ja się wyspałem to ty też powinieneś. Zajmę się wszystkim – dodał Mistrz Wody.
Wielki Mistrz bez słowa położył się na posłaniu, na którym wcześniej leżał jego przyjaciel, który w tym czasie spoglądał na listę członków...
-Orshabaal... cholera, już trudniejszych imion nie mogli wymyślić – pomyślał, po czym dojechał wzrokiem do swojego „byłego” przyjaciela i jednym ruchem skreśla go z listy osób z klasztoru. Mruknął tylko „Szkoda Przemo” i przejechał dalej do Coragona coś mu przeszkodziło.
Jeden z nowicjuszy przyniósł list zaadresowany do Narsila, który od razu poznał pismo Coragona:

"Szanowny Mistrzu Wody
Przyjacielu
Zniknąłem nagle, za co przepraszam. Nie mogłem nikomu nic mówić i dalej nie mogę, dlatego proszę, abyś zachował sobie to, co napisze dla siebie. Nie powiem Ci gdzie jestem i dlaczego, ale nie martw się. Jestem bezpieczny i niedługo do Was wrócę. Nie mogę się rozpisywać... w ogóle nie mogę pisać, ale jednak musze Was ostrzec. Zauważyłem, że coś jest nie tak, dlatego postanowiłem przyglądnąć się temu z ukrycia. Powiadom ludzi, że nie zdradziłem Klasztoru... wymyśl coś, jednak pamiętaj.... nie mów, że do Ciebie pisałem. Powiedz na przykład, że umarłem, że zostałem zaatakowany ni zabity nim Was ostrzegłem. Znalazłeś moje ciało, ale ono rozpłynęło się w powietrzu i poleciało z łaską Adanosa. I teraz przejdę do sedna. TO NIE JEST TAK JAK MYŚLICIE! WSZYSTKO SIĘ POZMIENIAŁO. Nie mogę nic więcej powiedzieć. Wkrótce się spotkamy. Nie odpisuj.
BTW: Jest ze mną Erkebrand, dlatego czuje się bezpieczny. Ale to już zostaw dla siebie.
Wielki Mistrz Wody
Coragon"

-CHOLERA!!! Xingu wstawaj!
-Nie krzycz tak. Coragon napisał byś nikomu nic nie mówił – powiedział Xingu, który niewiadomo skąd stał za plecami Narsila.
-Co teraz zrobimy? – zapytał Mistrz Wody.
-Prześpimy się z tym, a jutro z rana zdecydujemy – odpowiedział Wielki Mistrz Wody i położył się z powrotem.
Narsil usiadł przy stole i...

-Pobudka!!!
To Damiano_gt, największy erotoman w klasztorze budził wszystkich.
-Ciemno? Już dawno po zachodzie słońca, ale jakby go nie było. Tu jest cały czas noc! Pobudka!
Cały obóz klasztorników był na nogach i wszyscy stali już w kolejce po śniadanie do GuRt`a, klasztornego kucharza, gdy nagle z obozu Podziemia MoG zaczął śpiewać
-„Pobudka! Wstać! Koniom wody dać! Ja tu trąbie półgodziny, a wy śpicie, skur...ehkem...syny”. Przepraszam Seziel, to taki mały żarcik - tłumaczył się.

To samo było w obozie Królestwa, lecz to Mdante chodził po wszystkich namiotach i udawał, że jest ranny przez orków, którzy napadli na Klasztor i Podziemie. Okazało się to najlepszym sposobem na pobudkę. Po śniadaniu rozległ się gong alarmowy. Kolejny atak orków na członków Świętego Przymierza. O dziwo ci drudzy poradzili sobie bez strat, co było bardzo pocieszające.
Jednak każdy zastanawiał się nad tym, dlaczego jest ciemno cały czas. Jeszcze wczoraj grzało słońce, a zachmurzyło się dopiero wieczorem, ale to co się dzieje teraz nie jest zachmurzeniem.
-Słońce chyba robi nas w konia – rozważał Gahar.
-Już jesteś jak koń, więc nie masz się czym martwić – odpowiedział Dapis.
-Zamknij się truskawko zielona – odrzekł ze zdenerwowaniem w glosie Gahar.
-Wy się kłócicie o byle co, a ja tu już tydzień nie piłem – ogłosił zażenowany Rex.
Bracia klasztorni rozważali tak jeszcze przez dłuższy czas, lecz przerwała im burza. Wszyscy pochowali się w namiotach. Niektórzy grali w karty, drudzy grali w szachy, inni za to ostrzyli broń i ćwiczyli zaklęcia.
-Na zdechłego ścierwojada. Znów przegrałem. Jak to możliwe, że murzyn mnie ogrywa – złościł się Krakers na swojego najlepszego przyjaciela, Fraglesa.
Kilka osób jednak w tej chwili przechodziło test, dzięki któremu będą mogli awansować na wyższy poziom w hierarchii zakonu. Dla większości dzisiejszy dzień był najszczęśliwszy od dawien dawna.
-Dobrze Ci radzę Narsil, nie rób tego. Jeszcze sobie coś pomy... – mówił Xingu, lecz nagły podmuch wiatru, który odsunął wejście do namiotu mu przeszkodził.
-Jeszcze sobie coś pomy...- próbował dokończyć Wielki Mistrz, ale znów coś mu przeszkodziło. Tym razem był to Seziel. Wszedł do namiotu kapituły Klasztoru i usiadł obok Mistrza Wody i zaczął rozmowę:
-Nie lubię w taką pogodę sam siedzieć. Zwłaszcza w namiocie. Cholery idzie dostać przez ten wiatr. Ani to myśleć, ani nic. Więc przychodzę do was na rozmowę. Z chęcią bym się czegoś napił ciepłego.
-Najlepsza jest gorąca czekolada, która jest specjalnością u nas w gospodzie – odrzekł Narsil i nalał cały kubek, po czym podał go Wielkiemu Czarnemu Mistrzowi.
Nie była to pogawędka o wojnach i o Świętym Przymierzu. Rozmawiali jak starzy znajomi, żartując i śmiejąc się z opowiadanych dowcipów.

Po burzy wszyscy zaczęli szykować jakby gdzieś wyruszali. Panował ruch we wszystkich obozach. Wszystko przez to, że teren zrobił się strasznie mokry i namioty nie utrzymywały się w ziemi. Trzeba się przesiedlić. I to najlepiej na jakieś miejsce gdzie będzie żywność, bo zapasy zaczynają się już kończyć.
-U nas w Podziemiu zawsze jest jedzenie – chwaliła się Ka7.
-Ale u nas za to nikt się nie nudzi – mówiła Izka.
-A my za to jesteśmy fajni – powiedziała Pol@.
Rozmowa trzech dziewczyn zmieniła się w kłótnie. Kłótnię, o chłopaków.
-U nas są sami przystojniacy – Ka7 nie ustępowała
-Ale u nas za to wszyscy są czyści – dopowiadała Izka.
-A my za to jesteśmy fajni – powtarzała Pol@

Kiedy wszyscy się już spakowali, kapituły porozdzielały swoje oddziały na grupy i wszyscy ruszyli przed siebie. Na nieszczęście zgubili się i, co się okazało trafili na bagna! Załadowani wszyscy bagażami nie mieli jak uciekać. Na szczęście pomoc przyszła szybko…

 

[1] | {2] | [3] | [4] | [5] | [6] | [7] | [8] | [9] | [10] I [11] | [12] | [13] | [14]


Gothic Multiplayer

Zagraj za darmo w Gothic 2 z innymi fanami!
Gothic Multiplayer

Wspólne polowanie na trolla, pojedynki, pokonywanie niebezpieczeństw w świecie Gothic już możliwe!

Download
NOWE PLIKI:
» ArcaniA: Gothic 4 - Patch 1.02 (oficjalny crack)
» Gothic 3: Zmierzch Bogów - Edycja Rozszerzona (patch 2.0)
» Gothic 3 - Quest Pack 4 + CM 2.2 (wersja polska)
» ArcaniA: Gothic 4 - Mod Pack PL
» ArcaniA: Gothic 4 - LocFix PL
» Gothic 3 - Community Patch 1.74 INT


Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Fall of Setarrif
Risen
Mass Effect 3
Dragon Age 2
Wiedźmin

Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
© 2002-2008 Gothic Site. Partnerzy: nieruchomości kołobrzeg, rpg, skyrim, call of duty. jPortal