Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Świat
» Historia
» Gildie
» Umiejętności
» Potwory
» Smoki
» Orkowie
» Bogowie
» Postacie
» Lista NPC
» Lokacje
» Górnicza Dolina
» Encyklopedia
Pomoc
» Ogólne informacje
» FAQ
» Solucja
» Zadania
» Bonusy
» Porady
» Bezimienny
» Walka
» Mapy
» Nauczyciele
» Sprzedawcy
» Demo
» Kody
» Konsola
Ekwipunek
» Rośliny
» Bronie
» Zbroje
» Mikstury
» Czary
» Artefakty
Artykuły
» Recenzja
» Opowiadania
» Przemyślenia
» Funny
» Wywiady
» Inne
» Dodaj artykuł
Galeria
» Screeny
» Artworki
» Funny
» Rysunki
» Triki
Download
» Demo [2]
» Filmy [6]
» Inne [2]
» Mody [2]
» Muzyka [10]

Skocz do:

  Ostatnie wieści
» Różne oblicza Khorinis...
» Modyfikacja Złote Wrota - wybó...
» Nowe materiały z modyfikacji T...
» Flashowy Gothic II...
» Gothic II w KŚGRY...
  Ostatnie artykuły
» Dwór Irdorath
» Klimat
» Tajemnice Biblioteki
» Ogień i purpura
» Zakon Zła


> Ogień i purpura

W dzisiejszych czasach Myrtana jest wielką, prężnie rozwijającą się krainą. Rządy sprawuje król Rhobar II syn Rhobara I, który się wywodzi ze szlachetnego rodu Denadinów. Ów ród zapoczątkował złoty wiek Myrtany. Innos był powszechnym bóstwem, a mężni paladyni i potężni magowie ognie starali się tępić wszystkich wyznawców Beliara. Jednak, czy tak było od zarania dziejów? Kilka tysięcy lat wcześniej gdy Myrtana była jeszcze młoda na jej ziemiach były prowadzone zażarte bitwy między wojskami króla na czele z magami ognia oraz podstępnymi wyznawcami Beliara. Dzisiaj wiemy jak konflikt ten skończył się i jaki bóg opiekuje się Myrtaną. Jednak czy ktoś pamięta jak przebiegały te spory?

Historia zaczyna się na pewnej wyspie jeszcze nie należącej do królestwa Myrtany.


Rozdział I

Drzwi do sali otworzyły się z impetem i do środka wszedł mężczyzna. W cywilizowanym miejscu zostałby nazwany czymś innym, ale tutaj nie miało to większego znaczenia. Człowiek szedł powoli podpierając się drewnianą laską. Był zgarbiony, a na głowę miał zarzucony kaptur. Nosił na sobie długą ciemno-fioletową szatę upstrzoną dziwnymi złotymi znakami runicznymi. Z jego szaty wyrastały dwa skrzydła w kształcie połówki ośmiokąta tego samego koloru co strój. Na biodrach miał pas z ogromną ilością kieszeni w których schowane były pergaminy, kamienie oraz małe fiolki z dziwnym płynem. Z boku zwisał mu długi, zakrzywiony sztylet z rękojeścią w kształcie czaszki. Mężczyzna sunął powoli po podłodze jakby każdy krok go męczył. Każdy stukot jego laski roznosił się po całej sali. Na jego ramieniu siedział czarny kruk. Przeciętna istota wzięłaby go za zwykłego ptaka jakich pełno na niebie. Monwirrel – bo tak brzmiało jego imię – był istotą rozumną, szpiegiem oraz sługą swojego pana. Ptak bacznie przyglądał się sali. Jego bystre oczy wyłapywały nawet najmniejszy szczegół. Pomieszczenie było duże i chłodne. Sklepienie wspierane przez kolumny w kształcie ogromnych klęczących postaci było upstrzone malowidłami, które – jak podejrzewał kruk – przedstawiały historię walki z Innosem. Władca się zatrzymał. Kruk spuścił głowę i spostrzegł przed sobą mężczyznę siedzącego na kamiennym tronie. Postać ta miała na sobie ciemną komżę oraz przerzuconą przez ramię pelerynę w kolorze granatu. Mężczyzna uniósł wzrok i warknął:
- Nie śpieszyłeś się, Xorrasie, z wizytą. Wierzę, że informacje, które przynosisz są wystarczająco zadowalające żeby zrekompensować twoje spóźnienie. – Postać dosłownie przeszywała go na wylot swoim piekielnym wzrokiem. Xorras podniósł głowę i ukazał swoją twarz. Jego skóra była bardzo ciemna. Oko było przeszyte długą blizną dochodzącą aż do górnej wargi. Gdy Xorras odezwał się jego głos jakby dochodził zza mgły:
- Mistrzu. Byłbym tu już kilka dni wcześniej, jednak gdy wracałem z bitwy zostaliśmy zaatakowani przez oddział paladynów. Przeżyło dwóch moich ludzi, nie włączając mnie. Istna masakra, ale Beliar chciał bym przeżył, bo widział, że jestem jego wiernym sługą...
- Jesteś głupcem, nie sługą! - mistrz mu przerwał - Twój szczęśliwy powrót do Argaroth świadczy o tym, że twoi słudzy przelali za ciebie krew, a ty stojąc z tyłu przyglądałeś się tej rzeźni z uśmiechem na twarzy sądząc, że napełniasz serce Beliara jeszcze większą nienawiścią i złem, które się odwrócą przeciwko Innosowi i tej jego całej hałastrze – mężczyzna patrzył na Xorassa gniewnym wzrokiem, a jego oczy płonęły triumfem.
Po chwili Xorras kłócąc się ze swoimi myślami odrzekł:
- Tak, mistrzu, byłem w błędzie. Błagam, wybacz mi moją pychę – Xorras starał się utrzymywać kontakt wzrokowy, co nie było łatwe.
Po chwili mistrz zaczął ponownie:
- Dobrze, teraz powiedz mi jak wygląda sytuacja.
- Wielki Yervenie, zwyciężyliśmy bitwę, niestety nie mogliśmy iść, ponieważ również odnieśliśmy poważne rany, a nasze wojsko pozostało znacznieo uszczuplone. Oddziały walczące na północy w obronie Sembrel padły. Paladyni zdobyli wszystkie świątynie i je doszczętnie zniszczyli. Podobno władca już wysłał armię, by zdobyła ostatnią, a zarazem największą świątynię - Argaroth. - Xorras zamilkł, bo spostrzegł, że władca zaciska coraz mocniej palce na oparciach tronu.
- Ty niekompetentny głupcze! - Yerven wstał i krzyknął - Dostałeś pod dowództwo tysiące wojowników oraz setki świetnych czarnych magów i nie potrafiłeś wygrać bitwy z jakimiś rycerzykami? Twój błąd może cię kosztować wieczne potępienie, ale to jest akurat najmniejszy problem. Przez twoje nieudacznictwo wyznawcy Beliara mogą na zawsze zostać pogrzebani pod ziemią. - Xorras czuł przypływ niepohamowanej złości, ale przymknął oczy i zacisnął zęby, Yerven ponownie usiadł na tronie podparł głowę jedną ręką i zaczął myśleć. Po dłuższej chwili odparł:
- Nie zabiję cię z dwóch powodów. Byłeś najlepszym uczniem ze wszystkich pięciu świątyń. Po drugie zaś mam pewien plan z tobą związany. Słuchaj uważnie, byś niczego nie zniszczył ponownie. Z dala od brzegów stolicy, wyznawców Innosa znajduje się mała wyspa, której nie ma na żadnych mapach. Udasz się tam wraz z zastępami niewolników i nekromantów. Macie zbudować największą i zarazem niezdobytą świątynię. Otoczcie ją niewidzialnymi tarczami, których żaden, ale to nawet najpotężniejszy mag ognia nie będzie w stanie zdjąć. Twierdza ma być wzniesiona za rok, przez ten czas będziemy się starali odpierać ataki wroga. Możesz odejść – Yerven obrzucił go złowieszczym wzrokiem. Xorras ukłonił się i odszedł.



strony: 0[1] [2]
comment.php?what=article&id=66

Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age 2
Arcania
Wiedźmin
Mass Effect 3
Fable

Niniejsza strona jest czescia Wortalu Phoenix, znajdujacego sie aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyzszy link by dowiedziec sie wiecej.
© 2002-2008 Gothic Site. Partnerzy: rpg, call of duty modern warfare 3. jPortal