Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Świat
» Historia
» Umiejętności
» Potwory
» Gildie
» Postacie
» Lista NPC
» Lokacje
» Magia
Pomoc
» Ogólne informacje
» FAQ
» Solucja
» Zadania
» Porady
» Mapy
» Nauczyciele
» Sprzedawcy
» Chromanin
» Sterowanie
» Kody
» Konsola
» Instalacja modów
» Diccuric PL - FAQ
Ekwipunek
» Zbroje
» Czary
» Bronie
» Rośliny
» Artefakty
» Mikstury
Artykuły
» Recenzja
» Opowiadania
» Funny
» Pomocnicze
» Konkursowe
» Art & Story Forum
» Dodaj artykuł
Galeria
» Screeny
» Artworki
» Funny
» Rysunki
» Triki
Czas Zapłaty
» Informacje
» Historia
» Umiejętności
» Media
» Forum
» Twórcy
Download
» Demo [7]
» Filmy [2]
» Inne [7]
» Mody [39]
» Muzyka [7]
» Patche [3]

Skocz do:

    New Articles
» Giron 3: Życie w Koloni...
» Status NPC
» Droga do wolności
» Wiersz, cz.1
» Atak Króla, cz.2
    Top Articles
» Giron 3: Życie w K... (116181)
» Droga do wolności (61679)
» Kopalnie Kamienia (52022)
» Lista punktów dośw... (46004)
» Atak Króla, cz.2 (38961)
    New Downloads
» Apokalipsa Demo
» Ustawka
» Podbój
» Władca Duchów
» Guard Armor
    Top Downlads
» Diccuric Polish (98599)
» Diccuric (setup) (89982)
» PlayerKit-1.08k (78095)
» Mroczne Tajemnice (53281)
» PlayerKit (51100)

> Giron 3: Życie w Kolonii Karnej

Lee wreszcie dokończył swoje piwo.
- No! Pora teraz na ciebie - rzekł.
- Poczekaj! - Przerwał mu Giron. - Opowiedziałeś mi tylko swoją historie, wiele rzeczy jest dla mnie niejasnych.
- Jakich? - Zapytał Lee.
- Jak doszło do tego, że Gomez rządzi teraz starym obozem?
- No tak... pominąłem ważną część tej opowieści. Nie wiemy dokładnie jak to się stało, prawdopodobnie strażnicy nie docenili tych łobuzów. Po jakimś czasie wszyscy byli już wolni i spacerowali po ich obozie. Pewnego dnia wyrżnęli wszystkich strażników i ich dowódcę w zamku. Nie wiem jak on się nazywał... zresztą... to niema znaczenia. Po tym wszystkim rozpętała się wojna miedzy naszym obozem, a starym, która pewnie nie prędko dobiegnie końca. Wierze, że kiedyś uda nam się pozabijać wszystkich tych gnoi. No, to teraz pora...
- Jeszcze jedna sprawa! - Znowu przerwał Giron. - Skąd się tu wzięli Magowie?
- Ach! Na początku było ich trzynastu i mieszkali w klasztorze, w starym obozie. Z tego co słyszałem jeden z nich postradał zmysły i udał się na tereny orków, gdzie nikt więcej już go nie widział. Pozostała dwunastka podzieliła się na dwa kręgi, wody i ognia. Magowie Ognia byli zbyt "zakochani" w Gomezie i w bardzo korzystnej sytuacji, spowodowanej dzięki niemu. Natomiast, Magowie Wody za wszelką cenę chcieli się wydostać z tej przeklętej kolonii, podobnie jak ja. Złożyli mi propozycje. Wychodząc z tego pomieszczania, niżej zobaczysz mały kopiec rudy. Magowie mają nam pomagać, między innymi leczyć uzdrawiać. My natomiast mamy przeznaczać na ich kopiec trzydzieści procent wydobytej rudy z naszej Wolnej kopalni, dodatkowo zapewniamy im ochronę, dlatego nazywamy się najemnikami. Co jakiś czas czarodzieje wysyłają któregoś z chłopaków Laresa do Magów Ognia, jako kuriera. Ludzie Gomeza nie mogą ich atakować. Czarodzieje sprzedają też magiczne runy, księgi, mikstury. W końcu z czegoś muszą płacić moim
ludziom za ochronę. Jak wiesz, każdy kawałek rudy zawiera trochę magicznej energii. Magowie Wody uważają, ze przy jej pomocy uda im się zniszczyć barierę. Zanim uzbierają dostateczną ilość rudy minie jeszcze kilka lat...
- Teraz już wszystko rozumiem - rzekł Giron.
- Teraz ty opowiadaj! Jak tu trafiłeś?
Giron opowiedział byłemu generałowi o swojej przygodzie z Czarnym Magiem, o śmierci swoich przyjaciół i o cierpieniach, które musiał przeżyć w lochach starego obozu.
- Skąd wiedzieliście, że będę jechał tym konwojem? - Zapytał Giron.
- Hehe - dowódca najemników się zaśmiał. – Nie wiedzieliśmy! Miałeś szczęście, że akurat trafiliśmy na twój transport!
- Szczęście...
- Może uratowała cię boska moc. Saturas mówił, że po takich torturach i ranach powinieneś być dawno martwy.
Dopiero teraz wojownik przypomniał sobie o tym, jak prosił Innosa o pomoc. Podziękował Bogu Sprawiedliwości w myślach i słuchał dalej, tego co mówił Lee.
- Nie znam dokładnie szczegółów tej akcji. Opowie ci o niej Gorn. Poczekaj na mnie!
Lee wyszedł. Po chwili wrócił przyprowadzając rosłego wojownika o ciemnej karnacji.
- Witaj! - Tak powitał Girona Gorn.
Wojownicy podali sobie ręce.
- Bardzo rzadko napadamy na konwoje Gomeza - zaczął opowiadać Gorn. - Zabijamy paru skurczybyków i rabujemy ich transport. Miałeś dużo szczęścia, że akurat jechałeś tym konwojem. Gomez musi być wściekły, że im uciekłeś, a może myśli, że już nie żyjesz.
Najemnik zaczął opisywać całą akcje od początku do końca, co już tak bardzo nie interesowało Girona.
- Ten kretyn, Butch, mało cię nie zabił. Na szczęście w porę się zorientowałem, że nie należysz do Gomeza.
- Więc, możesz spokojnie powiedzieć, że uratowałeś mi życie? - Zapytał Giron.
Gorn się uśmiechnął.
- Tyle dla mnie zrobiliście - kontynuował Giron. - Nawet nie wiecie jak jestem wam wdzięczny. Mam nadzieje, że kiedyś będę miał okazje, żeby podziękować wam w jakiś sposób.
- Nie wymagamy od ciebie niczego takiego - powiedział Lee. - Jest jeszcze noc. Śpij i odpoczywaj.
- Jak wyzdrowiejesz zapoznam cię z chłopakami! - Dorzucił Gorn i obaj najemnicy wyszli.
Giron zamknął oczy i natychmiast zasnął.

Tydzień później Giron był już "zdrowy jak ryba". Został najemnikiem i Gorn zapoznał go resztą. Poznał Laresa, Torlofa, Jarvisa, Ciphera i wielu innych. Najbardziej przypadł mu do gusty facet o przezwisku "Wilk", najmniej najemnik o imieniu Butch. Butch często patrzył w stronę Girona. W jego oczach widać było złość i gniew. Może żałował tego, że nie udało mu się go wtedy zabić. Ich nienawiść trwała jeszcze przez wiele lat, aż do końca ich znajomości...

Chata Girona tak jak wszystkie w nowym obozie znajdowała się w ogromnej jaskini. Wojownik mieszkał obok Gorna i Wilka. W całej kolonii były trzy obozy: Nowy obóz, Stary obóz i obóz Sekty. Giron uważał, że w tym ostatnim mieszkają same świry, dlatego prawie nigdy tam nie przychodził. Obóz najemników był największym w Górniczej Dolinie. Wejście do niego było tylko jedno, brama pilnowana przez kilku szkodników. Tak nazywali się ludzie Laresa. Teren w środku był bardzo rozległy. Wielka jaskinia, czyli część mieszkalna nowego obozu stanowiła zaledwie jedno piątą całej powierzchni obozu. Reszta to pole, na którym pracowali zbieracze, Wolna kopalnia, jezioro, a na jego środku jedyna knajpa w obozie i jeszcze kilka wodospadów. Giron lubił samotne wędrówki, dlatego wolne chwile spędzał właśnie nad nimi. Miał wiele czasu, nie musiał nic robić, nie był od nikogo uzależniony. Trzymał się tylko z dala od starego obozu i terenów należących do orków. Prowadził bardzo spokojne i beztroskie życie. Jedynym jego problemem był Butch. Jego spokój miały jednak zakłócić pewne wydarzenia...



strony: 0[1] [2] [3] [4] [5] [6]
comment.php?what=article&id=36

Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age 2
Wiedźmin 3
Arcania
Mass Effect 3
Fable

Feniks z Popiolów - czekamy...
Niniejsza strona jest czescia Wortalu Phoenix, znajdujacego sie aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyzszy link by dowiedziec sie wiecej.
© 2002-2008 Gothic Site. Partnerzy: rpg, modern warfare 3. jPortal.