Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Świat
» Historia
» Umiejętności
» Potwory
» Gildie
» Postacie
» Lista NPC
» Lokacje
» Magia
Pomoc
» Ogólne informacje
» FAQ
» Solucja
» Zadania
» Porady
» Mapy
» Nauczyciele
» Sprzedawcy
» Chromanin
» Sterowanie
» Kody
» Konsola
» Instalacja modów
» Diccuric PL - FAQ
Ekwipunek
» Zbroje
» Czary
» Bronie
» Rośliny
» Artefakty
» Mikstury
Artykuły
» Recenzja
» Opowiadania
» Funny
» Pomocnicze
» Konkursowe
» Art & Story Forum
» Dodaj artykuł
Galeria
» Screeny
» Artworki
» Funny
» Rysunki
» Triki
Czas Zapłaty
» Informacje
» Historia
» Umiejętności
» Media
» Forum
» Twórcy
Download
» Demo [7]
» Filmy [2]
» Inne [7]
» Mody [39]
» Muzyka [7]
» Patche [3]

Skocz do:

    New Articles
» Giron 3: Życie w Koloni...
» Status NPC
» Droga do wolności
» Wiersz, cz.1
» Atak Króla, cz.2
    Top Articles
» Giron 3: Życie w K... (116188)
» Droga do wolności (61681)
» Kopalnie Kamienia (52027)
» Lista punktów dośw... (46005)
» Atak Króla, cz.2 (38963)
    New Downloads
» Apokalipsa Demo
» Ustawka
» Podbój
» Władca Duchów
» Guard Armor
    Top Downlads
» Diccuric Polish (98600)
» Diccuric (setup) (89983)
» PlayerKit-1.08k (78096)
» Mroczne Tajemnice (53282)
» PlayerKit (51101)

> Giron 3: Życie w Kolonii Karnej

Mija piętnasty dzień, licząc od ostatniego spotkania Lee z Gironem. Sytuacja w królestwie wymyka się z pod kontroli. Król Rhobar szybko potrzebuje rudy. Skazańców w Górniczej Dolinie jest niewielu. Zaczyna się polowanie na przestępców. W ciągu ostatnich dni strażnicy, rycerze i paladyni aresztowali kilkadziesiąt bandytów, złodziei, oraz drobnych rabusiów.
Lee stoi właśnie w kolejce... kolejce do kolonii karnej. Na przełęczy Khorinis jest około pięćdziesięciu skazańców. Więźniowie zrzucani są dwójkami. Były generał z tego faktu nie może być zadowolony, dodając to, że ze skraju urwiska popychany jest wraz ze swoim największym wrogiem, Gomezem. Przez ogromny zbieg okoliczności doszło do ostrej bijatyki, gdy obaj wojownicy wyszli z wody. Mimo, iż walka nie trwała długo dwaj wrogowie zdołali mocno się poobijać. Bijatykę przerwało dwóch skazańców ubranych w stroje straży. Strażnicy mieli poważny problem z uspokojeniem Gomeza, ponieważ bandzior zażarcie się wyrywał.
- Zapłacisz mi za to, Lee! - Krzyczał.
Lee stanął spokojnie i nie zwracał większej uwagi na wroga. Dopiero, kiedy spojrzał wyżej, na skaj urwiska, zdał sobie sprawę z powagi sytuacji. W kolejce do kolonii karnej ustawiali się teraz ludzie Gomeza. Lee poznał dwóch z nich, Thorusa i Kruka.
Najpierw wpadł ten pierwszy, potem kilku jego ludzi, Kruk i reszta. Ostatni zrzucony został gość o przezwisku Szakal. Bandyci Gomeza ustawiały się prze brzegu, jakby czekając na chwile do ataku, na byłego generała i na starych więźniów trzymających Gomeza. Kolejni skazańcy, którzy wpadali do wody nie należeli już do ludzi Gomeza. Większość ustawiała się z dala od tych oprychów i czekała na to, co miało się zaraz wydarzyć. Ludzi ubranych w stroje strażnicze było zaledwie pięciu, bandytów Gomeza kilkakrotnie więcej.
Strażnicy to zwykli więźniowie, którzy nie wiedzieli, że dzisiejsza dostawa, oprócz kilku skrzyń cennych towarów będzie zawierała cztery tuziny nowych skazańców.
Jeden ze strażników rzekł po cichu do drugiego:
- Sytuacja wymyka się z pod kontroli. Może powinniśmy zawiadomić posiłki?
- Stój spokojnie... - odpowiedział i przerwał drugi.
Jeden z bandziorów Gomeza, który nazywał się Flether, podniósł kamień i rzucił nim w strażnika trzymającego jego szefa.
- Puść go, albo pożałujesz! - Krzyknął.
Strażnicy stali nieruchomą, zdaje się, że szykowali się do ataku.
- Jeżeli nie macie zamiaru walczyć to chociaż dajcie mi broń - Lee zwrócił się do strażników. - Załatwię ten problem!
Kolejny bandzior Gomeza podniósł kamień, ale tym razem rzucił w strone dawnego dowódcy. Gdyby nie pewien silny, wysoki i dobrze zbudowany człowiek o ciemnej karnacji nie złapał tego kamienia to Lee trafiony zostałby w twarz. Obrońca Lee przełożył kamień na prawą rękę, zamachnął się i z całej siły rzucił go w kierunku bandziora celującego przed chwilo w byłego generała. Drań oberwał w klatkę piersiową i z hukiem upadł na ziemie. Do leżącego kumpla podszedł Thorus.
- Nie żyje... zapłacisz mi za to!
Powiedziawszy te słowa, Thorus zbliżył się do wojownika o ciemnej karnacji. Wiele nie zdziałał. Jeden cios przeciwnika powalił go na ziemie i szybko wybił z głowy zamiar zemsty. Wszyscy ludzie Gomeza zwrócili się teraz w stronę potężnego wojownika i ruszyli w jego kierunku. Lee stanął po jego lewicy. Z prawej strony dołączył facet imieniem Lares. Po chwili po stronie wybawiciela stała już cała reszta skazańców. Zdaje się, że oni również nie przepadali za tymi barbarzyńcami z kontynentu. Bandziory się zatrzymały. Gomez wyrwał się strażnikom, ale jakiś bystry strażnik powalił go na ziemie rękojeścią miecza.
- Zapłacisz mi za to! - rzekł do strażnika Flether.
Doszłoby do poważnej bijatyki, gdyby nie tuzin strażników, który wyłonił się zza ścieżki. Wszyscy mieli w rękach kusze.
- Na ziemie, szmaciarze! - Krzyczał jeden z nich. - Już! Związać ich!
Ludzie Gomeza kładli się na ziemie, natomiast Lee i reszta skazańców nawet nie drgnęła.
- No na co czekacie?! Na ziemie! - Ten sam strażnik ponownie zaczął wrzeszczeć.
Kusze skierowały się w stronę Lee i jego towarzyszy.
- Ani mi to w głowie - rzekł były generał.
Strażnik sprawiał wrażenie coraz bardziej zdenerwowanego.
- Daj spokój Sanches... - uratował ich inny strażnik, stojący tu już wcześniej. Wskazał na bandziorów Gomeza. - To oni są wszystkiemu winni!
- Niech cię szlak weźmie, Pablo! Nie potrafisz sobie poradzić z bandą takich debili?! - Wybuchnął na niego Sanches.
- To się chyba nie tyczyło nas? - zapytał go skazaniec o ciemnej karnacji.
Sanches zmierzył go gniewnym wzrokiem i położył rękę na rękojeści swojego miecza.
- Coś ci się nie podoba? - Odpowiedział.
Lee przez chwile stojący cicho, podszedł do Sanchesa i wreszcie się odezwał:
- Gdzie mieszkacie? - Zapytał strażnika.
- Ta ścieżka prowadzi nad rzekę, za nią stoi zamek i jest... Słucham?! - Odpowiedział Sanches.
- opowiedz mi o tym miejscu - Lee zadał kolejne pytanie.
- Zaraz opowiem ci o starej kopalni w której będziesz pracował jeżeli się nie zamkniesz!
- Gdzie tu można rozbić obóz? - Były generał nie dawał za wygraną.
- Zabieraj tych swoim tępaków i zjeżdżaj stąd szybko, żebym cię więcej nie widział!
- Co zamierzasz zrobić z Gomezem i jego ludźmi? Ja bym z nimi uwa… - Lee nie zdążył dokończyć zdania, ponieważ Sanches przerwał mu głośnym wrzaskiem.
- WON!
Lee zabrał swoich nowych przyjaciół i przeszedł z nimi prawie cało część kolonii, nie licząc tych ziem, które należały do orków. Po drodze dowiedział się, że jego ciemnoskóry wybawiciel nazywa się Gorn. Uzgodnił z Laresem, że będą przywódcami tej bandy. Nazwa "najemnicy" powstała później. Po kilku dniach poszukiwań Lee i jego towarzysze znaleźli doskonałe miejsce do rozbicia obozu, który został nazwany "Nowym Obozem". Okolice były znakomite, znalazła się tu nawet kopalnia, z której się głównie utrzymywali.



strony: 0[1] [2] [3] [4] [5] [6]
comment.php?what=article&id=36

Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age 2
Wiedźmin 3
Arcania
Mass Effect 3
Fable

Feniks z Popiolów - czekamy...
Niniejsza strona jest czescia Wortalu Phoenix, znajdujacego sie aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyzszy link by dowiedziec sie wiecej.
© 2002-2008 Gothic Site. Partnerzy: rpg, modern warfare 3. jPortal.