Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Świat
» Historia
» Umiejętności
» Potwory
» Gildie
» Postacie
» Lista NPC
» Lokacje
» Magia
Pomoc
» Ogólne informacje
» FAQ
» Solucja
» Zadania
» Porady
» Mapy
» Nauczyciele
» Sprzedawcy
» Chromanin
» Sterowanie
» Kody
» Konsola
» Instalacja modów
» Diccuric PL - FAQ
Ekwipunek
» Zbroje
» Czary
» Bronie
» Rośliny
» Artefakty
» Mikstury
Artykuły
» Recenzja
» Opowiadania
» Funny
» Pomocnicze
» Konkursowe
» Art & Story Forum
» Dodaj artykuł
Galeria
» Screeny
» Artworki
» Funny
» Rysunki
» Triki
Czas Zapłaty
» Informacje
» Historia
» Umiejętności
» Media
» Forum
» Twórcy
Download
» Demo [7]
» Filmy [2]
» Inne [7]
» Mody [39]
» Muzyka [7]
» Patche [3]

Skocz do:

    New Articles
» Giron 3: Życie w Koloni...
» Status NPC
» Droga do wolności
» Wiersz, cz.1
» Atak Króla, cz.2
    Top Articles
» Giron 3: Życie w K... (116187)
» Droga do wolności (61680)
» Kopalnie Kamienia (52027)
» Lista punktów dośw... (46005)
» Atak Króla, cz.2 (38963)
    New Downloads
» Apokalipsa Demo
» Ustawka
» Podbój
» Władca Duchów
» Guard Armor
    Top Downlads
» Diccuric Polish (98600)
» Diccuric (setup) (89983)
» PlayerKit-1.08k (78096)
» Mroczne Tajemnice (53282)
» PlayerKit (51101)

> Giron 3: Życie w Kolonii Karnej

Pewnego dnia do celi Girona wszedł Flether z innym strażnikiem. Ten drugi, o nic nie pytając zarzucił wojownika na plecy niczym tobołek i zaniósł do siedziby Gomeza. Rzucił Girona przed tron szefa starego obozu.
- Wytrzymały jesteś - rzekł Gomez.
Bandzior wziął ze stołu kawałek chleba i rzucił Gironowi na ziemie. Ten o nic nie dbając chwycił pożywienie i jak najszybciej zjadł.
- Flether, daj mu trochę wody - rozkazał Gomez.
Strażnik zrobił to bardzo niechętnie. Trzymając pojemnik z wodą dał się napoić Gironowi.
- Starczy! - Powiedział szef starego obozu. Wojownik zdążył wypić zaledwie kilka łyków wody.
Zapadła cisza. Wszyscy zebrani byli pewni, że Gomez zamierzał zabić Girona. Ze zdziwieniem spoglądali teraz na swojego szefa. Zaraz odezwał się Gomez:
- Potrzebujesz sił - zwrócił się do cierpiącego Girona. - Myślę, że tyle starczy ci, żeby dotrwać do starej kopalni. Załadujcie go na wóz i czymś zakryjcie, żeby reszta obozu nie zobaczyła tego nędznika. Za obozem możecie z nim robić co wam się będzie podobało. Chce tylko, żebyście doprowadzili go do kopalni. Niech się chłopak trochę pomęczy! Może się na coś przyda!
Kiedy strażnicy wyprowadzali ledwo żyjącego Girona Gomez się śmiał. W momencie, w którym strażnicy opuszczali pomieszczenie bandyta powiedział po raz ostatni, gdyż Giron nigdy więcej już nie słyszał jego głosu.
- Żegnaj, kolego! Już chyba nigdy więcej się nie spotkamy! - W sali wybuchły głośne śmiechy. Śmiali się wszyscy, szczególnie Flether. Zaraz Gomez dodał.
- Zajmijcie się nim odpowiednią. Flether! Ty zostań. Mam dla ciebie pewne zadanie...

Strażnicy załadowali Girona na wóz i wywieźli ze starego obozu. "To już koniec" myślał wojownik, "oni mnie zabiją, jak nie tu to w tej kopalni. Innosie! Błagam! Pomóż! Nie opuszczaj mnie! Proszę!" W takich momentach człowiek szuka pomocy tylko tam, gdzie jeszcze może ją dostać. Giron był człowiekiem dobrym i honorowym, nie zawsze jednak postępował tak, jakby życzył sobie tego Bóg sprawiedliwości. Ludzie Gomeza zrzucili wojownika z wozu na ziemie, zaraz po tym jak minęli most pilnowany przez dwóch strażników. Byli to ci sami, którzy stali tam wczesnej. Choć wojownik nie miał teraz czasu o tym myśleć, zdziwiło go to jak ci ludzie wytrzymują tu cały dzień. „Ciekawe ile ten łajdak może im płacić?”
- Dalszą drogę pójdziesz pieszo - powiedział do Girona jeden ze strażników po czym wymierzył wojownikowi silnego kopniaka.
Skazaniec nie wytrzymał bólu i upadł. Kilku innych mu poprawiło. Następnie podnieśli wojownika i przez następne kawałki drogi rzucali i popychali go między sobą.
- Zostawcie mnie! - Giron ledwie krzyczał.
Silne uderzenie z pieści w brzuch po raz kolejny powaliło go na obolałe kolana. Podnieśli go raz jeszcze i w ten sam sposób poprowadzili drogą przypominającą mały wąwóz. Kiedy byli mniej więcej na środku drogi prowadzącej przez wąwóz Giron nie wytrzymał i po raz kolejny upadł na kolana.
- On już dalej nie pójdzie - rzekł jeden z ludzi Gomeza.
- No dobra. Załaduje go wóz. Tak jak chciał szef, dokończą go w starej kopalni przy wydobyciu rudy. Chcecie, żeby się na coś przydał, czy nie? - Powiedział to i zaśmiał się inny strażnik.
- Czekaj! - krzyknął następny. - Ja go załaduje. Tylko jeszcze raz go...
Bydlak podniósł długi i ostry kij. Zamachnął się i... z całej siły uderzył nim Girona w twarz. Wojownik z kolejną pękniętą kością po raz ostatni upadł na ziemie. Tracił czucie w całym swoim ciele. Jego oczy spowijała gęsta ciemność. "To już koniec...koniec moich cierpień...umieram..." Przestał myśleć, już nie mógł. Ciemności oślepiały mu oczy. Ostatnie co widział to bełty i strzały, które świstały i wszędzie latały. Byli też jacyś dziwni ludzie, którzy biegali wokół konwoju i wyskakiwali z każdej strony wąwozu. Bohater zamknął oczy i przestał odczuwać cokolwiek.


Rozdział 2: Opowieść Lee

Otworzył oczy. Leżał w łóżku. Znajdował się w jakimś pomieszczeniu przypominającym jaskinie. Wszystko, choć w mniejszym stopniu nadal go bolało. Giron rozejrzał się po pokoju. Oprócz stołu, przy którym siedział jakiś mężczyzna i łóżka nic tu nie było. Wojownik nie widział twarzy człowieka siedzącego obok, ponieważ ten był odwrócony do niego plecami. Giron przyglądał mu się przez chwile. Nieznajomy wyglądał na silnego. Obok na krześle leżał jego topór. Nosił strój najemnika.
- Gdzie ja jestem? - Zapytał mężczyznę Giron.
Nieznajomy się odwrócił.
- Generał Lee! - Giron krzyknął.
- Oj, już nie generał - odpowiedział dawny dowódca. - Miło cię znowu widzieć, mój stary przyjacielu!
- Jak tu trafiłem? Co się stało? Nic nie pamiętam...
- Jesteś ranny i obolały, poczekaj chwilę. Przyprowadzę magów...
- Magów?
- Tak. Pewnie też jesteś...
- ...bardzo głodny - dokończył za Lee Giron.
- Przyniosę ci coś do jedzenia. Każę też upolować moim najemnikom zwierzynę.
- Twoim najemnikom?!
- Wszystko w swoim czasie - Lee się uśmiechnął i wyszedł.
Była noc, więc Giron nie wiedział w którą stronę poszedł jego przyjaciel. Ciekawiło go bardziej gdzie się znajduje. Zaczynał sobie powoli przypominać, to co się wydarzyło. "Ciekawe co się stało z konwojem... Ciekawe ile dni minęło od tamtego czasu?". Było jeszcze wiele rzeczy, które interesowały wojownika. Po chwili do pomieszczenia wszedł Lee prowadząc Maga w niebieskiej szacie.
- To jest Saturas, Mag Wody - przedstawił czarownika Lee.
- Witaj, nieznajomy - Saturas podszedł do łóżka Girona.
Dokładnie obejrzał całe jego ciało. Dotkliwe rany i połamane kości owinął delikatną, jedwabno tkaniną, która wyjął z kieszeni. Potem wyciągnął runę z której popłynęło niebieskawe światełko i powędrowało po całym ciele wojownika. Zaraz Giron poczuł ulgę, ból znaczącą zmalał. Saturas schował runę i jął mówić.
- Wyczuwam w tobie coś bardzo dziwnego - słowa kierowane były do Girona. - Kiedy Lee cię do mnie niósł byłem pewny, że nie żyjesz. Wyglądałeś strasznie. Na szczecie magia moja i moich przyjaciół pozwoliła uratować ci życie... Nie do wiary...
Giron nie wiedział co odpowiedzieć.
- Dziękuje... - wykrztusił w końcu.
- Och! Nie dziękuj! Niestety mam teraz dużo pracy. Zajmie się tobą Lee - Staturas wyszedł.
Były generał armii królewskiej postawił przy łóżku wojownika talerz z jedzeniem.
- Chleb, mięso, miód i piwo. Jakbyś chciał dokładkę to mów śmiało - powiedział życzliwie Lee.
Giron był bardzo głodny. Zjadł szybko i poprosił o dokładkę. Kiedy już najadł się do syta powiedział do przyjaciela:
- Najwyższy czas! Opowiadaj!
- To długa historia. Pozwolisz, że opowiem wszystko po kolei, twoją przygodę odkładając na sam koniec.
Lee na chwile się zatrzymał. Wziął głęboki łyk piwa i zaczął opowiadać...



strony: 0[1] [2] [3] [4] [5] [6]
comment.php?what=article&id=36

Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age 2
Wiedźmin 3
Arcania
Mass Effect 3
Fable

Feniks z Popiolów - czekamy...
Niniejsza strona jest czescia Wortalu Phoenix, znajdujacego sie aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyzszy link by dowiedziec sie wiecej.
© 2002-2008 Gothic Site. Partnerzy: rpg, modern warfare 3. jPortal.