Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Upadek Setarrif
» Ogólne informacje
» Historia
» FAQ
» Spolszczenie
Informacje o grze
» Ogólne informacje
» Fabuła
» Walka
» Mechanika gry
» Bestiariusz
» Oprawa graficzna
» Oprawa dźwiękowa
» Recenzje
Pomoc
» Solucja, cz. 1
» Solucja, cz. 2
» Mapy
Ekwipunek
» Zbroje i ubiór
» Amulety i pierścienie
» Oręż i tarcze
Rozdarta Dziewica
» Wprowadzenie
» 1. Murdra
» 2. Nóż
» 3. Dym w górach
» 4. Pogłoski z kontynentu
» 5. Ręka Groma
» 6. Kulawy Gospodarz
» 7. Nieznajomy
» 8. Mroczny Wojownik
» 9. Ped
» 10. Numer trzy
» 11. Drewno o kamień
» 12. Krwawe Żmije
» 13. Ochotnicy
» 14. Ochotnicy cz. II
» 15. Na krechę
» 16. Śmierć to śmierć
» 17. Wina
Galeria
» Screenshots
» Artworks
» Inne
Download
» Inne [2]
» Mody [2]
» Patche [4]

Skocz do:

Rozdarta Dziewica #16 - Śmierć to śmierć

Hans-Jörg Knabel

Flagi Setarrif Flagi Setarrif

"Wrócą, nie wszyscy, oczywiście, ale niektórzy z nich z pewnością wrócą." Murdra odstawiła dzban na stół i wzięła tacę z kuflami napełnionymi miodem, po czym ruszyła do stolika, przy którym siedzieli ciekawscy członkowie gildii wojowników.
- Z drogi! – Warknęła przeciskając się między krzepkimi facetami.
Drwale wyraźnie wyglądali na zmęczonych, poobijanych, można by nawet rzec, że półżywych.
Mieli na sobie uszkodzone zbroje, na których widniało godło Lorda Gawaana. Byli ubrudzeni od krwi, błota i kurzu. Nikt z nich nie wyszedł z bitwy bez szwanku, a ich rany były owinięte w brudne bandaże. Noga Grengera była umieszczona w szynie lekarskiej.
- No dalej, Grenger. – Murdra usłyszała słowa Rautera kładąc tacę na stolik. – Chcemy wiedzieć o wszystkim, co tam się wydarzyło. - Grenger niechętnie pokiwał głową.aż - Bolą mnie kości, Rauterze. – Jęknął. – A moje gardło jest suche.
- Oprzyj nogę na czymś wysokim i weź łyka. – Rauter złapał za kufel i podał drwalowi. Ten posłuchał rad wojownika i położył swoją ranną nogę na krześle, po czym wziął duży łyk miodu. Wzdychając zapytał:
- Co chcecie wiedzieć?
- Wszystko – odparł Rauter.

Wojna

Grenger ponownie kiwnął głową od niechcenia.
- Nie wystarczyłoby na to nocy, a ja jestem wymęczony jak pies. – Opowiedział ziewając przy tym. – Przybyliśmy tu, by powiedzieć wam, że wciąż utrzymujemy się przy życiu.
- Tak, a jako, że jesteście wojownikami, to nie pomyśleliście, że ktoś włamał się do naszej szopy i pobił nas przez pomyłkę. – Rzucił jakiś drwal.
- To także. – Dodał Grengar.
- Powiedzcie chociaż jak udało się wam uciec. - Grengar wziął kolejny łyk ze swojego kufla.
- Dobrze. To było wczoraj, bladym świtem. Paladyni zaatakowali wąwóz, było ich mnóstwo. Zupełnie rozbili kilka stanowisk, w tym nasze. Walczyliśmy jak mężczyźni z mężczyznami, jednak zmasakrowaliby nas, gdyby Lord Gawaan nie przybył na odsiecz z królewskimi oddziałami. Paladyni wycofali się dzięki niemu. - Grengar jęknął, a następnie złapał się za nogę. - Po tym, jak obroniliśmy nasze stanowisko, oddziały królewskie rozkazały nam zabrać rannych do medyków znajdujących się w Dolinie Krwi. Nikt nie miał nic przeciwko opuszczeniu pola bitwy, poza tym sami byliśmy też ranni. Na miejscu okazało się, że nie ma tam żadnego strażnika, który mógłby rozkazać nam powrót na pole bitwy. W ten sposób znaleźliśmy się tutaj. Po drodze spotkaliśmy Craglana w lesie. Najpierw pomyślałem, że jest tchórzem, gdyż nie chciał poprowadzić wojowników do walki, jednak ucieszyłem się, że znowu go ujrzałem. Przeprowadził nas przez Dolinę, przez wąwóz do Stewark. - Grengar znowu łyknął miodu, po czym chciał kontynuować, gdy drzwi do tawerny otworzyły się przy dźwięku głośnego skrzypienia zawiasów. Grengar zawahał się, spoglądając w stronę drzwi. Murdra zobaczyła jak Lisela weszła wolno i niepewnie, jakby bała się minąć próg drzwi. Grengar westchnął pocierając swoją twarz obiema rękami. Liesela tymczasem wyciągnęła rękę w kierunku drwali, którzy byli obstąpieni chmarą wojowników. Po chwili podeszła do nich.
- Gdzie jest Lorn? – Zapytała drżącym głosem. - Grengar spojrzał w górę.
- Nie ma go tu. – Powiedział szeptem, jęcząc przy tym z bólu. Wargi Liseli drżały. Grengar położył dłonie na jej ramionach.
- Lornowi nie udało się.
- Nie żyje. – Szepnęła, a łzy popłynęły po jej policzkach. Gengar chciał ją przytulić, ale odepchnęła go.
- On nie może być martwy. Czułabym to, gdyby zmarł, tutaj! – Uderzyła w swoją pierś. – Widziałeś go martwego na własne oczy? - Grengar zaprzeczył kiwaniem głową. - Nie, ale… - Liesela nie pozwoliła mu skończyć.
- Wiedziałam! – Odwróciła się i pośpieszyła w kierunku drzwi. Kiedy dotarła do dziedzińca, zaczęła rzewnie płakać. Grengar patrzył ze smutkiem w oczach na jej odejście. Murdra jeszcze przez jakiś czas słyszała zawodzenie Liseli, które stopniowo cichło wraz z tym, jak ta oddalała się od karczmy.

Wojna

- Co z pozostałymi rybakami? – Spytał Rauter po dłuższej chwili ciszy.
- Wybici. – Odparł Grengar.
- Co się właściwie stało?
- Spytaj jego. – Grengar rzucił pytanie wskazując na młodego mężczyznę ubranego w ten sam strój, co drwale. Wyglądał na pobitego i poturbowanego, jednak Murdra nigdy wcześniej go nie widziała.
- On był w ich oddziale i to on powiedział nam co stało się z Lornem i pozostałymi rybakami.
- Dobrze, więc co się z nimi stało? – Rauter zapytał ponownie, tym razem zwracając się do nieznajomego.
Młodzieniec wzruszył ramionami.

Stare ruinyStare ruiny

- Grengar powiedział ci już, co najistotniejsze. Byliśmy ulokowani dalej, w głębi wąwozu. Dwa stanowiska od przestrzeni dzielącej nas od wroga. Zobaczyłem, że Paladyni masakrują ludzi na froncie, potem przyszli po nas. Rycerz z Setarrif, który nami dowodził krzyczał, że powinniśmy utrzymać linię frontu, po czym został przytwierdzony do drzewa przez grot wystrzelony z kuszy. Wtedy wziąłem nogi za pas i uciekłem. Ci, którzy próbowali powstrzymać Paladynów zostali wycięci w pień, w tym również wasi rybacy.
- Porzuciłeś ich?! – Krzyknął Rauter. - Nieznajomy kiwnął głową ze smutkiem.
- Tak, uciekłem. Dzięki temu żyję, a twoi przyjaciele są martwi.
- Ty tchórzliwy szczurze. – Rauter warknął podciągając rękawy. – Z twojej twarzy zaraz poleje się krew. - Ruszył w stronę młodzieńca, ale Grengar chwycił go za ramię.
- Zostaw go w spokoju. – Powiedział stanowczo.
- Niby dlaczego?
- Ponieważ wasza gildia wojowników nadal tu siedzi popijając miód, kiedy inni giną. On sam nic nie mógł zrobić. Jeden człowiek nie uratowałby naszych przyjaciół.
- On nadal nie jest w stanie powiedzieć w stu procentach, czy oni żyją czy nie. – Rauter wyślizgnął się z uchwytu drwala. – Przecież nie ma oczu z tyłu głowy.
- Ich stanowisko było otoczone, a Paladyni nie biorą jeńców, zauważ. – Odrzekł Grengar. – Musisz mu uwierzyć, oni nie żyją. - Rauter warknął sfrustrowany, po czym opuścił swoje pięści.
„Śmierć to śmierć.” – Pomyślała Murdra - „Co teraz zamierzacie zrobić?” Poczuła jak żal rośnie w jej sercu, ale szybko go zdusiła. Wciąż był interes do załatwienia. Gryząc dolną wargę, rozmyślała kto mógłby chcieć kupić rybackie łódki. Kiedyś miała wystarczająco dużo miłośników miodu, ale teraz to się skończyło.


Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age
Arcania
Mass Effect 2
Wiedźmin 3
Fable

© 2002-2010 Gothic Site. Partnerzy: call of duty, skyrim. jPortal