Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Upadek Setarrif
» Ogólne informacje
» Historia
» FAQ
» Spolszczenie
Informacje o grze
» Ogólne informacje
» Fabuła
» Walka
» Mechanika gry
» Bestiariusz
» Oprawa graficzna
» Oprawa dźwiękowa
» Recenzje
Pomoc
» Solucja, cz. 1
» Solucja, cz. 2
» Mapy
Ekwipunek
» Zbroje i ubiór
» Amulety i pierścienie
» Oręż i tarcze
Rozdarta Dziewica
» Wprowadzenie
» 1. Murdra
» 2. Nóż
» 3. Dym w górach
» 4. Pogłoski z kontynentu
» 5. Ręka Groma
» 6. Kulawy Gospodarz
» 7. Nieznajomy
» 8. Mroczny Wojownik
» 9. Ped
» 10. Numer trzy
» 11. Drewno o kamień
» 12. Krwawe Żmije
» 13. Ochotnicy
» 14. Ochotnicy cz. II
» 15. Na krechę
» 16. Śmierć to śmierć
» 17. Wina
Galeria
» Screenshots
» Artworks
» Inne
Download
» Inne [2]
» Mody [2]
» Patche [4]

Skocz do:

Rozdarta Dziewica #15 - Na krechę

Hans-Jörg Knabel

ŁódkaŁódka

Magazyn z towarami był już pełny, w przeciwieństwie do tawerny. Rauter siedział przy stole obok okna z kilkoma towarzyszami z gildii wojowników. Diego, który wrócił do karczmy Murdry po kilku tygodniach nieobecności, dosiadł się do nich. I na tym zamykała się lista gości obecnych w gospodzie, a liczba podróżników, którzy odwiedzają ją malała z dnia na dzień.
„Mogliby chociaż zamawiać coś więcej” – Myślała Murdra wpatrując się w gości, którzy już od kilku godzin toczyli rozmowy o wojnie, nie zamawiając przy tym niewiele do jedzenia i picia. W końcu Rauter podniósł swoją rękę.
- Hej, Murdra – Krzyknął donośnie. – Jeszcze jedną kolejkę!
„Czas libacji” – Pomyślała zachmurzona gospodyni, po czym napełniła kufle stojące na ladzie. Żwawym krokiem udała się do stolika z klientami i podała im miód.
- 10 statków? – Westchnął Rauter. – Jeśli uda im się dobić do brzegu na zachodzie miasta, wtedy Setarrif polegnie, tak?
- Przesadzasz. – Odpowiedział Diego. – Ostrzegłem Ethorna; on będzie wiedział jak należy bronić miasta.
- Powinieneś tam pozostać i im pomóc. – Stwierdził Rauter.
- Sam z moją łódką przeciwko flocie Myrtany? - Uśmiechnął się Diego. – To niczemu by nie służyło. Mam inne plany.
- Jakie?
- Uważnie przyglądać się wydarzeniom na Argaani. Szmuglować deficytowe towary za plecami Myrtańczyków. Jest wiele opcji, które nie prowadzą cię na bezsensowną śmierć.
- Planujesz zaopatryać wyspę? Będziesz potrzebował miejsca do przechowywania towarów. – Rauter kiwnął z uśmiechem w stronę Murdry. – Jeżeli o to chodzi, to nasza gospodyni może pomóc.
- Nie mam żadnych pomysłów. – Powiedziała przez zęby Murdra i postawiła kufle pełne miodu na stół. Diego zaśmiał się gardłowo.
- Nie martw się Murdra. Już mam pewną jaskinię do dyspozycji tylko dla mnie.
Rauter spojrzał na Diega z zaskoczeniem.
- Niech mnie kule biją! Gdzie?
- Jeśli ci nie powiem, to nie będę musiał się obawiać, że ktoś inny jeszcze o niej się dowie.
- Hej! – Rauter krzyknął z oburzeniem w głosie. – Jestem lojalnym facetem, tak?
- Nawet wtedy, kiedy jesteś przymuszany do czegoś? – odparł Diego.

Sieć rybackaSieć rybacka

Murdra miała dosyć. „Trochę potrwa zanim będą chcieli więcej” – Pomyślała i zdecydowała się pozmywać naczynia, które ociekały brudem już od kilku dni. Ruszyła w stronę piwniczki z winem, gdzie trzymała miskę, w której zmywała, po czym wyniosła ją na zewnątrz. Spostrzegła wtedy Lieselę, która stała na małym, drewnianym mostku prowadzącym do Rozdartej Dziewicy.
„Czego ona może chcieć?” – Przeszło jej przez myśl. Nie znosiła żony Lorna; zawsze przychodziła po pijącego męża i odciągała go od miodu. Ale teraz Lorn jest na wojnie. "Co ona tutaj robi?”. Wyglądała kiepsko, jakby była chora i zmęczona. Najwyraźniej wahała się, czy iść do Rozdartej Dziewicy czy wrócić drogą, którą tu przyszła. Po jakimś czasie Murdra zrozumiała – "Ona chce tu żebrać!”

Murdra chrząknęła pogardliwie i udawała, że nie widzi Lieseli. Z pustą misą w rękach, szła do beczek z wodą deszczową, które były we wnętrzu stodoły. Minęła woły i przeszła przez resztę budynku. Podniosła wieko pierwszej beczki i zaczęła nalewać wodę do miski. Napełniła ją do połowy, kiedy usłyszała za sobą czyjeś kroki.
Liesela nie mówiła niczego, tylko delikatnie chrząkała.
- Czegoś tu szukasz? - Murdra zapytała nawet nie odwracając się.
- Mój mąż zniknął kilka tygodni temu.
- Wiem. – Gospodyni wciąż nalewała wodę i nie odwracała się. – I co w związku z tym?
- Moje zapasy jedzenia skończyły się kilka dni temu. Jesteśmy strasznie głodni. – zaszlochała. – Ty… Ty musisz dać nam coś do jedzenia!
„Dosyć!” - Pomyślała Murdra odrzucając wieko beczki. Odepchnęła miskę od beczki i spojrzała Lieseli prosto w oczy:
- Muszę? Ja nic nie muszę!
- Proszę Murdra, nie wytrzymamy tak dłużej.
- Długo zajęło ci wypowiedzenie słowa „proszę”. A gdzie zapłata?
- Nie mamy nic złota... proszę cię!
Murdra podniosła ciężkie koryto z wodą:
- Nie ma nic za darmo. – Warknęła pogardliwie, po czym odepchnęła Lieselę i wyszła ze stodoły.
Ta podążyła za gospodynią.
- Nie musisz nam nic dawać za darmo. - Murdra prychnęła, jednak nieco zwolniła.
- Więc damy ci coś. – Liesela kontynuowała. - Gospodyni przystanęła. Z czystej ciekawości zapytała.
- Niby co?

Ryba na hakuRyba na haku

- Wszystko czego chcesz. – Lisela zawahała się.
- Ha! – Murdra ponownie ruszyła przed siebie. – Nie masz nic na sprzedaż z wyjątkiem… - Murdra nagle się zatrzymała wylewając trochę wody na swoją sukienkę.
"Cholera” – pomyślała, jednocześnie uśmiechając się po nosem. Odwróciła się i powiedziała:
- Łódki.
Liesela spojrzała na Murdrę z przerażeniem:
- Łódki? Nie możesz ich dostać!
- Dlaczego nie? – Spytała Murdra. Podobał się jej ten pomysł. Postawiła misę na ziemię.
- Łódki to nasze życie! – Jęknęła przerażona. – Bez nich nie będziemy mogli łowić ryb!
- I tak nie wiesz jak to się robi. – Murdra splotła swoje ręce. – Twój mąż wie, ale jest na wojnie!
- A kiedy wróci?
- Łódki będą tylko moim zabezpieczeniem. Dam Ci tyle jedzenia, ile zechcesz. Kiedy twój mąż wróci wreszcie z tej nieszczęśliwej wojny, powróci do łowienia i spłaci wasze długi. Jeśli nie wróci, to sprzedam łódki i zatrzymam swoją część, plus odsetki, oczywiście. Reszta złota trafi do ciebie. Twój debet zostanie spłacony i będziesz miała wystarczająco dużo złota by się wyżywić.
Liesela wpatrywała się ze smutkiem w wodę w korycie.
- Nie wiem.
Murdra wzruszyła ramionami:
- Ty jesteś głodna, nie ja. – sięgnęła po miskę.
- Dasz nam tyle ile potrzebujemy? – Lisela zapytała cicho i bez przekonania. Murdra wyprostowała się, nie zabierając jeszcze miski w ręce.
- Na krechę. – Powiedziała przytakując. – Zapiszę wszystko, co weźmiecie. Bez wyjątku! – Wyciągnęła swoją rękę. Liesela zawahała się, serce biło jej jak oszalałe. Po chwili wysunęła swoją rękę i ścisnęła rękę Murdry. Gospodyni chrząknęła z zadowoleniem. Zostawiła miskę i zaprowadziła Lieselę przez pomieszczenie tawerny wprost do kuchni, gdzie otworzyła drzwi do magazynu. Gdy kilka chwil później podeszła do lady, wyciągnęła zeszyt wraz z piórem i kałamarzem.

Kiedy Murdra wróciła do kuchni, czekał tam na nią Diego.
- Muszę się zbierać. – Powiedział wrzucając jakieś monety do w jej dłoń. Murdra szybko je policzyła.
- Czego chciała? – Spytał.
- Jedzenia.
- Dałaś jej coś?
- Tak.
- Miło mi to usłyszeć. Musicie trzymać się razem jeśli chcecie przejść przez tę wojnę. - Murdra przytaknęła i pożegnała Diega z krzywym uśmiechem na twarzy. Zeszyt z zapisanymi długami Lieseli powrócił na swoje miejsce, pod ladę.


Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age
Arcania
Mass Effect 2
Wiedźmin 3
Fable

© 2002-2010 Gothic Site. Partnerzy: call of duty, skyrim. jPortal