Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Upadek Setarrif
» Ogólne informacje
» Historia
» FAQ
» Spolszczenie
Informacje o grze
» Ogólne informacje
» Fabuła
» Walka
» Mechanika gry
» Bestiariusz
» Oprawa graficzna
» Oprawa dźwiękowa
» Recenzje
Pomoc
» Solucja, cz. 1
» Solucja, cz. 2
» Mapy
Ekwipunek
» Zbroje i ubiór
» Amulety i pierścienie
» Oręż i tarcze
Rozdarta Dziewica
» Wprowadzenie
» 1. Murdra
» 2. Nóż
» 3. Dym w górach
» 4. Pogłoski z kontynentu
» 5. Ręka Groma
» 6. Kulawy Gospodarz
» 7. Nieznajomy
» 8. Mroczny Wojownik
» 9. Ped
» 10. Numer trzy
» 11. Drewno o kamień
» 12. Krwawe Żmije
» 13. Ochotnicy
» 14. Ochotnicy cz. II
» 15. Na krechę
» 16. Śmierć to śmierć
» 17. Wina
Galeria
» Screenshots
» Artworks
» Inne
Download
» Inne [2]
» Mody [2]
» Patche [4]

Skocz do:

Rozdarta Dziewica #14 - Ochotnicy cz. II

Hans-Jörg Knabel

Flaga SilverlakeFlaga Silverlake

- Teraz służy królowi w wąwozie Thorniary. – Murda mruknęła i dalej polerowała ladę.
Diego szybkim ruchem odsunął od ust kufel pełen miodu pitnego:
- Lester? – zapytał ze zwątpieniem w głosie łapiąc przy tym za swoją szablę leżącą na blacie. – Jesteś pewna, że mówimy o tej samej osobie? Lester, o którym ja mówię jest łysy i ma liczne znamiona na twarzy.
Murdra kiwnęła głową.
- Tak, mówimy o tym samym. – Odpowiedziała rzucając szmatę na blat. – Zabrali ze sobą też rybaków i drwali, psy jedne. - Przerzuciła szmatę przez swoje ramię. Krople potu pojawiły się na jej czole.
- Wszyscy stali klienci przepadli! Został tylko Rauter wraz ze swoimi kompanami z gildii i jacyś tam podróżnicy… ale kto podróżuje, podczas gdy wojna trwa w najlepsze?
Diego z powrotem odłożył szablę na blat:
- Kiedy to się stało?
- Dwa dni temu, około południa.
- Dziwne. – Mruknął pijąc miód. – W Stewark nie było żadnych śladów po przygotowywaniach na pobór do wojska.
- To nie było wojsko Stewark. Pochodzili oni ze Srebrnego Jeziora.

GawaanGawaan

Diego zmarszczył brwi:
- Ludzie Gawaana. – Powiedział, po czym nabrał kolejny łyk miodu. - Ciągle mówili o ochotniczym udziale w wojnie, ale nikogo nie pytali o zdanie.
- To może być jakiś rodzaj kary. – Diego spojrzał na gospodynię. – Baron Renwick odmówił Gawaanowi poparcia. Stewark przygotowuje się do obrony w takim wypadku.
- Nie ważne dlaczego Lord Gawaan to zrobił – to było bezprawne!
Diego się skrzywił.
- On jest bratem króla Ethorna i jednocześnie dowódcą królewskiej armii na zachodzie Argaan. Któż może go powstrzymać?
Murdra milczała. „Król mógłby to zrobić, gdyby nie był teraz pod oblężeniem.” – Przeszło jej przez myśl. – „On jest honorowym człowiekiem, co udowodnił odwdzięczając się Belgorowi.”
Diego opróżnił kufel.
- Którą drogą poszli?
- Przez bagna. – Odrzekła. – Chcesz się zaciągnąć się do królewskiego wojska?
- Nie. – Odparł z uśmiechem. – Może uda mi się ich dogonić.
- Nie powiedziałabym. – Odpowiedziała zabierając od Diega pusty kufel. – Nikt nie potrzebuje dwóch dni, by dotrzeć stąd do wąwozu Thorniary. Z pewnością znajdują się w Dolinie Krwi, gdzie rozwalają już sobie głowy.
Diego wstał i wyjął kilka złotych monet ze skórzanej sakiewki:
- Kto wie? – Powiedział wrzucając złote monety do kufla. – Może zatrzymali się na bagnach, by zaciągnąć jeszcze więcej "ochotników" do służby Ethornowi?
- Magów? – Zapytała, po czym spojrzała do kufla i oględnie policzyła monety. Diego kiwnął głową:
- Na bagnach żyją ludzie o różnych profesjach. Gdyby ludzie ze Srebrnego Jeziora próbowali w Tooshoo postąpić podobnie jak u Ciebie, Milten spaliłby ich zbroje wraz ze skórą i wrzuciłby ich do mokradeł.
„Pirat wie jak dawać napiwki” – pomyślała, po czym odparła:
- Milten?
Diego ruszył w stronę drzwi.
- Przyjaciel. – Wyjaśnił mimochodem. – Jeden z Arcymistrzów Tooshoo.
„Łoł, Arcymistrz?” – pomyślała otwierając szerzej oczy. – „Pirat musi być kimś ważnym, inaczej nie miałby tak wysoko postawionych przyjaciół."

Buława LesteraBuława Lestera

Diego przyjaźnie mrugnął do niej, po czym zatrzymał się na zewnątrz.
- Lester? – Murdra usłyszała głos zza drzwi. Spojrzała odruchowo przez okno i zobaczyła Diego, który rozmawiał z wytatuowanym człowiekiem stojącym na dziedzińcu.
- Wyglądasz na zdziwionego. – Zauważył Lester.
- Myślałem, że rozpocząłeś karierę w armii Ethorna. – Zaśmiał się groteskowo Diego, po czym klepnął Lestera w ramię.
- Nie, to zabawa nie dla mnie. Poza tym czas mnie goni. – Lester przeszedł obok Diega i udał się do pomieszczenia karczmy.
„Coś jest chyba nie tak.” – Pomyślała Murdra, patrząc spod oka na Lestera.
Na czole Lestera znajdowała się zaschnięta krew a jego ubraniach widniały ciemnobrązowe plamy. Pirat również szybko spostrzegł ślady krwi. Udał się za swoim przyjacielem do wnętrza tawerny, po czym przyjrzał się mu od stóp do głów.
- Jak udało ci się im umknąć? – Zapytał, a Lester się uśmiechnął.
- Mieliśmy mała pogawędkę z oficerem.
Diego popatrzył na przyjaciela sceptycznie.
- I to wszystko?
- Tak. – Odrzekł krótko.
Murdra nie wierzyła w tę bajkę. Gdy ostatni raz widziała kolczastą pałkę Lestera, była czysta. Odrzekł oficerowi, że jej nie potrzebuje. Teraz głowa pałki była pokryta zaschniętą krwią.
- Oficer nie wyglądał na człowieka, z którym dałoby się coś ustalić poprzez rozmowę. – Murdra chrząknęła głośno.
- Oficer nie miał nic przeciwko temu? – Dopytywał się Diego.
- Cóż, mój przyjacielu, nie miał wyboru. – Wytłumaczył Lester. – Skręciłem kostkę przez co zostaliśmy za zakrętem, nieco z tyłu. Wtedy przeprowadziliśmy małą dyskusję, wiesz, jak mężczyzna z mężczyzną.
- To mi wygląda na ostrą debatę. – Diego zaśmiał się gardłowo.
- Co masz na myśli?

Zbroja żołnierza Silverlake Zbroja żołnierza Silverlake

Diego wskazał czoło Lestera.
- Bo masz krew na sobie.
Lester wytarł sobie czoło, po chwili zaczął wycierać resztę zeschniętej krwi.
- To nie jest moja krew.
- Wcale nie sądziłem, że to twoja krew. – Diego rozsiadł się przy swoim stałym miejscu i puścił uśmiech do przyjaciela. Lester przyłączył się do niego i sprytnie zapytał:
- A gdzie jest Gorn?
Diego z uśmiechem odchylił się na krześle.
- W Stewark.
- Co on tam wyprawia?
Diego umilkł. Odwrócił się do Murdry, która nasłuchiwała.
- Dwa kufle miodu poproszę. Mój przyjaciel pewne z wielką ochotą zjadłby również trochę mięsa duszonego z jarzynami. - Niepocieszona gospodyni udała się powoli do kuchni. Podczas gdy dusiła mięso i nalewała miodu do kufli, słyszała rozmowę mężczyzn, jednak niewyraźnie. Zrozumiała tylko kilka słów. „Strażnik”, „Renwick" i „Zdrada”. Diego mamrotał coś o braku zaufania do kogokolwiek, w szczególności do barona. Kiedy skończyła przygotowywanie posiłku i wróciła na salę, dwaj przyjaciel zmienili temat.
- Płynę do Setarrif. – Odrzekł Diego łapiąc kufel miodu od Murdry. – Mam gdzieś całą tę paradę Lee i Hagena, a Ty?
Murdra postawiła drugi kufel i parującą miskę przed Lesterem.
- Ja wracam na bagna. – Odpowiedział. – Może Milten będzie potrzebował mojej pomocy. Rzecz jasna ja też mam gdzieś to wszystko tak samo jak ty, mój przyjacielu, z tym, że w innym kierunku.
Mrugnął do Murdry.
- Przydałoby się jeszcze trochę chleba.
Murdra ze złością kiwnęła głową i udała się z powrotem do kuchni. Nawet nie wbiła noża w bochenek chleba, kiedy usłyszała jakieś głosy dochodzące z dziedzińca.
- Za chwilę opróżnię cały kufel. – Słyszała krzyki Rautera i gromowładny śmiech.
„No to tyle, jeśli chodzi o podsłuchiwanie.” – Pomyślała. Ludzie z gildii wojowników głośno i tłumnie weszli do środka karczmy domagając się miodu. Murdra sięgnęła po szmatę na ramieniu i cisnęła nią o ladę.
- Najpierw chleb, potem miód. – Westchnęła głośno. Przynajmniej wrócili jacyś stali klienci.


Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age
Arcania
Mass Effect 2
Wiedźmin 3
Fable

© 2002-2010 Gothic Site. Partnerzy: call of duty, skyrim. jPortal