Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Upadek Setarrif
» Ogólne informacje
» Historia
» FAQ
» Spolszczenie
Informacje o grze
» Ogólne informacje
» Fabuła
» Walka
» Mechanika gry
» Bestiariusz
» Oprawa graficzna
» Oprawa dźwiękowa
» Recenzje
Pomoc
» Solucja, cz. 1
» Solucja, cz. 2
» Mapy
Ekwipunek
» Zbroje i ubiór
» Amulety i pierścienie
» Oręż i tarcze
Rozdarta Dziewica
» Wprowadzenie
» 1. Murdra
» 2. Nóż
» 3. Dym w górach
» 4. Pogłoski z kontynentu
» 5. Ręka Groma
» 6. Kulawy Gospodarz
» 7. Nieznajomy
» 8. Mroczny Wojownik
» 9. Ped
» 10. Numer trzy
» 11. Drewno o kamień
» 12. Krwawe Żmije
» 13. Ochotnicy
» 14. Ochotnicy cz. II
» 15. Na krechę
» 16. Śmierć to śmierć
» 17. Wina
Galeria
» Screenshots
» Artworks
» Inne
Download
» Inne [2]
» Mody [2]
» Patche [4]

Skocz do:

Rozdarta Dziewica #9 - Ped

Hans-Jörg Knabel i Daniel Stacey (jako mag wody)

Ubrania mieszkańców Argaan Cztery kufle rozbite. Belgor uśmiechnął się i wyszczerzył zęby. Murdra syknęła, wpatrując się w niego. Nowy chłopak pośpiesznie sprzątał wszystko. "Ten był jeszcze gorszy od poprzedniego. Powolny, leniwy i słaby" - pomyślała Murdra. - "Nie może udźwignąć nawet czterech kufli! - Strzeliła szmatą. - Wytrzyj się!
- Nie krzycz - Belgor powiedział z lekkim narzekaniem w głosie.
"Bah!" - Murdra splunęła. - Biorąc pod uwagę besztanie innych, to pikuś.
- Nowi ... są tu już od dwóch tygodni! A rozbili już cztery kufle! A czterech spragnionych gości czeka na piwo! - Powiedziała ze złością i przytupnięciem nogą.
- Gdzie?
- Środkowy stół - wymamrotał.
- Garv i jego przyjaciele - Murdra warknęła, rzucając krótkie spojrzenie na koniec salonu. - To oznacza kłopoty! - Położyła cztery nowe kufle na kredens i zaczęła nalewać do nich piwa. Kiedy napełniła je, chłopak nadal sprzątał.
- Szybciej! - Ponagliła młodzieńca i sama ruszyła z kuflami do stolika.

Klienci zdawali się niezbyt zadowoleni, siedzieli w uścisku szepcząc między sobą w blasku świec. Murdra słyszała tylko fragmenty, ale wiedziała, co mówili. Lorn dokonał makabrycznego odkrycia, znalazł rano deskę potrzaskaną na jednym końcu, a na drugim przypaloną. Na desce było widać złoty, czytelny napis, który brzmiał „Łza Setarrif”. Lorn i reszta rybaków wyłowili ją z morza i przynieśli do "Dziewicy".
- To tylko jeden statek. - Murdra usłyszała słowa Elgana, kiedy przechodziła obok niego.
- Tak - Odpowiedział cicho Lorn - Ale... z flagą!
Murdra ruszyła dalej, mało ją obchodziła wojna i jej wynik. „Kiedy wysocy lordowie stają przeciwko sobie, nic nie można poradzić” – pomyślała. „Trzeba jedynie czekać i mieć nadzieję.” ale już dawno przestała się modlić.
Gdy oni się pogodzą, nic nie będzie można zrobić. - Pomyślała.
- No nareszcie! - Garv krzyknął, gdy Murdra stanęła przy jego stole. Jego głowa była łysa, jak zawsze zresztą. Gruba blizna biegnącą od ucha do podbródka wyglądała groźnie.
- Cholera, już myślałem, że prędzej spotkam tych przeklętych Myrthańczyków niż swoje piwo.
- Doczekałeś się. - Syknęła Murdra i położyła kufle przed Garvem i jego towarzyszami.
- Nie należysz chyba do osób, które przepraszają. - Garv mruknął i rzucił złowrogi uśmiech, który uwydatnił jego bliznę na twarzy. Murdra poczuła, że ktoś ją łapie za tyłek.
- O nie, dosyć tego! - Machnęła się i trafiła ręką w policzek. Mężczyźni przy stole spojrzeli się na siebie szczerząc zęby. Garv potarł policzek, a Murdra wiedziała, że musi uważać.

- No co? – Zapytała jasno. Garv siedział cicho, więc Murdra odwróciła się i poszła do kuchni.
„Nie przeżyje, jeśli on dziś czegoś nie wywinie.” – pomyślała, wiedząc, że niedługo to może nastąpić.
Kiedy dochodziła do kuchni, młody chłopak skończył sprzątanie bałaganu.
- Trochę dużo czasu przeznaczyłeś na to. – Powiedziała z przekąsem.
Następnie zabrała kilka talerzy z zupą z kredensu i postawiła je na ladzie.
Jakieś krzesło spadło na podłogę robiąc dużo hałasu. Murdra rzuciła okiem w stronę skąd dobiegł hałas i dostrzegła Garva, który stał tuż przy stole z kuflem w ręku i splunął piwem na ziemie.
- To nie piwo! – wykrzyczał. – Tylko jakieś szambo!
Wszyscy goście w tawernie ucichli w jednej chwili „Ty durniu” – pomyślała Murdra. Chwilę później kufel przeleciał nad jej głową, roztrzaskując się o ścianę za jej plecami, a ona sama ledwo minęła przedmiot.
- Następny kufel. – Warknęła. Zimne piwo spływało jej włosami na kark.
- Ty! – Krzyknęła na chłopaka obok. – Wyrzuć go stąd.

Chłopak zawahał się. Garv był wyższy o dwie lub nawet trzy głowy od niego.
„Teraz zobaczymy, czy nadajesz się w ogóle do czegoś” – pomyślała Murdra, chwytając za ścierkę i wycierając twarz.
Chłopak zbliżył się niepewnie w stronę Garva.
- Ty, uh, powinieneś wyjść. – Powiedział cicho.
- Bo? – spytał Garv.
- M... Murdra! – zapiszczał chłopak.
Murdra nie skomentowała tego, a Garv zaczął się śmiać.
- Wykonujesz polecenia kobiety? - zapytał chłopaka – Co z ciebie za facet? – Zadrwił. – Można coś z tym zrobić. Garv złapał młodzieńca i uniósł go w górę.
„No a jakże by inaczej.” – Podsumowała w myślach Murdra. – „Młody nie nadaje się do niczego”.
Garv odwrócił się w stronę wyjścia i zaczął celować. - Zobaczmy, czy da się nim otworzyć drzwi! – krzyknął.
- Odstaw go na ziemię! – zabrzmiał stanowczy głos Belgora.
Rybak odwrócił się za siebie, wciąż trzymając młodzieńca nad sobą. - Nie chcę się powtarzać Garv.
- No proszę, ulubieniec króla! - zadrwił Garv i odstawił chłopaka na ziemię.
- Nie mam nic do Ciebie, Belgor, tylko do Twojego piwa, obsługi i całej tej śmierdzącej karczmy.
- W takim razie możesz opuścić lokal. – Powiedział Belgor.
Towarzysze Garva zaczęli się podnosić z siedzeń. Zaraz rozpęta się rozróba, jak nic. Murdra miała już tego dość, więc uderzyła ścierką w blat i stanęła na środku sali. - Czemu nie pozwolisz chłopakowi się nim zająć? Niech pokaże, że się nadaje do czegoś, albo...
- ... albo wyleci, zdaję sobie sprawę. – Dokończył Belgor za Murdre. – Ale jakie ma chłopak szanse przeciwko Garvowi?
Murdra była wściekła; założyła ręce na biodra i spojrzała na Garva wyzywającym wzrokiem.
- A może chcesz spróbować ze mną?

Garv przez moment miał zamiar ale po chwili wzruszył tylko ramionami.
- A niech was – Warknął. – Kogo interesuje to zadupie. - Odwrócił się tyłem i wyszedł wraz ze swoimi znajomymi.
- Krzyż na drogę – Rzekła z przekąsem Murdra.
Chłopak w tym czasie zniknął. Widziała go, jak przebiegał przez korytarz, a potem już go nie było.
- Najlepiej zostawić to wszystko komuś innemu. – Burknęła niezadowolona z sytuacji. – Cóż...
- Ja z nim zamienię parę słów. – Wtrącił Belgor i odwrócił się, idąc za chłopakiem po schodach.

Ubrania mieszkańców Argaan Nie minęło dużo czasu, a już wszystko wróciło do normy, razem z dyskusjami o bitwie morskiej oraz o inwazji Myrtańczyków. Każdy zaczął zamawiać piwo, więc Murdra wróciła za ladę. Po tym jednak, jak sama musiała obsłużyć cztery stoliki, zaczęła się niecierpliwić. „Co oni tak długo robią?”
Po obsłużeniu piątego stołu, oberżystka zauważyła chłopaka, który kroczył przez podwórze. Musiał wyjść z domu, kiedy ona była w kuchni. Chciała to sprawdzić dokładniej, ale Elgan i Lorn wciąż wołali o kolejne kolejki, do których zupełnie straciła głowę. Parsknęła i zabrała się więc do pracy. Kiedy stanęła przy stoliku Elgana, dostrzegła chłopaka jak przebiega z powrotem do salonu i podąża schodami na górę.
- Nie wytrzymam. – Zawarczała, stawiając z hukiem dzbany pełne miodu.
- Chciałbym rosół z mięsem do tego – powiedział Elgan.
- Później.
Murdra wytarła się i ruszyła w stronę schodów. Nie zauważyła, jak chłopak pobiegł z korytarza na balkon. Kiedy Murdra wspinała się po schodach, siódmy stopień jak zawsze i niezawodnie skrzypiał. Jednak tym razem było w tym coś dziwnego, bo kobieta poczuła strach. Zazwyczaj usłyszałaby już charakterystyczne stukanie drewnianej nogi Belgora; to znajome "stuk, stuk, stuk", nie było tego słychać. Murdra przyspieszyła udając się na balkon. Drzwi do pokoju, w którym spał chłopak, były otwarte, więc ruszyła w ich stronę. Ujrzała drewnianą nogę leżącą na ziemi i przestraszyła się. Poczuła, że, Belgor został zamordowany. Przerażona wpadła do pokoju. “Dlaczego?” – Zapytała siebie. Belgor leżał na plecach na ziemi a chłopak stał w bezruchu plecami do drzwi, niedaleko ciała.
- Co się stało? – Zapytała cicho. - Po chwili się wściekła. - Co się stało? – warczała. Nie wiedziała, co powiedzieć. Chłopak obrócił się w jej stronę i wyszeptał: "Przepraszam."
- To za mało! – Zagrzmiał jej głos, ruszyła szybko w jego stronę. Złapała go za kołnierz i popchnęła w bok z całej siły. Młodzieniaszek odbił się od łóżka uderzając głową w ścianę. Spadł na podłogę obok ciała Belgora.
„Jaki ojciec, taki syn” – pomyślała Murdra. – „Obaj martwi?” - Karczmarka zaczęła płakać.


Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age
Arcania
Mass Effect 2
Wiedźmin 3
Fable

© 2002-2010 Gothic Site. Partnerzy: call of duty, skyrim. jPortal