Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Upadek Setarrif
» Ogólne informacje
» Historia
» FAQ
» Spolszczenie
Informacje o grze
» Ogólne informacje
» Fabuła
» Walka
» Mechanika gry
» Bestiariusz
» Oprawa graficzna
» Oprawa dźwiękowa
» Recenzje
Pomoc
» Solucja, cz. 1
» Solucja, cz. 2
» Mapy
Ekwipunek
» Zbroje i ubiór
» Amulety i pierścienie
» Oręż i tarcze
Rozdarta Dziewica
» Wprowadzenie
» 1. Murdra
» 2. Nóż
» 3. Dym w górach
» 4. Pogłoski z kontynentu
» 5. Ręka Groma
» 6. Kulawy Gospodarz
» 7. Nieznajomy
» 8. Mroczny Wojownik
» 9. Ped
» 10. Numer trzy
» 11. Drewno o kamień
» 12. Krwawe Żmije
» 13. Ochotnicy
» 14. Ochotnicy cz. II
» 15. Na krechę
» 16. Śmierć to śmierć
» 17. Wina
Galeria
» Screenshots
» Artworks
» Inne
Download
» Inne [2]
» Mody [2]
» Patche [4]

Skocz do:

Rozdarta Dziewica #3 - Dym w górach

Hans-Jörg Knabel

Orkowie w Dolinie Śmierci po bitwie. Są to te same lasy, w których Ethorn VI pokonał Lorda Trontera.

Ciężka chmura gęstego, czarnego dymu unosi się nad Doliną Śmierci, powolnie ogarniając zachodni stok Gór Białego Oka; wyżej i jeszcze wyżej. Murdra zerknęła na nią nieufnie. Wysoko wiejący wiatr rozerwał górną część chmury i przeniósł ciemne spowicia ze stromej strony w kierunku Stewark. Mogło jej się tylko wydawać, ale Murdra myślała, że czuje już swąd dymu. Przez jej ciało przeszły dreszcze. "Przeklęta wojna!" Oderwała swój wzrok od dymu i mozolnie ruszyła na tyły ogrodu z ziołami. Z baru dochodziły odgłosy paplaniny, a z podwórza gniewny wrzask; piskliwe szlochanie przecięło hałas. "Ognista pokrzywa i ziele ogniste", Murdra mamrotała przebierając w liściach i gałęziach. Nie pozostało ich wiele. Pośpiesznie zebrała wszystkie, jakie znalazła i włożyła je do wiklinowego koszyka. Przez dziurę w ogrodzeniu, podglądnęła dwóch mężczyzn kuśtykających drogą prowadzącą z Doliny Krwi do jej tawerny. Nie ma ich więcej, pomyślała i wyprostowała się. Wtedy zauważyła kolejny kształt wyłaniający się z daleka i biegnący w stronę Rozdartej Dziewicy. Obracając się z parsknięciem, Murdra powlekła się z powrotem do drzwi kuchennych.

"To wszystko, co zostawiliśmy", Belgor powiedział Murdrze, kiedy wkroczyła do kuchni. Wskazywał na trzy drewniane miski w połowie wypełnione mięsem z rosołem oraz kilka cienkich plasterków chleba.
"To zostaje tutaj!" Zadecydowała Murdra przechodząc obok. "My też musimy jeść".
Chłopiec stał przy centralnym stole, napełniając wodę do metalowych kufli. Piwo musiało zniknąć już dawno temu, tak jak pozostawione przez furmanów piwo w Dziewicy z powodu wojny. Kiedy Murdra przejęła je dwa dni wstecz, zamieszki praktycznie się rozłamały. Furmani głośno protestowali, ale Murdra nie rozumiała dlaczego jej zapasy mogą być grabione podczas gdy te, którymi ludzie zastawili jej podwórze, powinny być oszczędzone. Towarzyszył jej mąż, chłopak i siedmiu tęgich drwali uzbrojonych w pałki. Krótka walka zakończona połamanym nosem rozwiązała sprawę - drwale ściągnęli beczki z wozów i przeturlali je do magazynu. Na następny dzień zabrali żywność z furmanek, ale ona również już znikła.
Murdra złapała za stojący na stole dzban na piwo wypełniony wodą, ściągnęła łańcuch zabezpieczający kuchnię i przecisnęła się z dzbanem oraz koszykiem do baru. Chłopi i drwale, furmani i żołnierze praktycznie wchodzili sobie na głowę, a w powietrzu swąd dymu, zapach potu i krwi. Pokryty bliznami żołnierz zastawił Murdrze wejście na schody. Jego czoło było owinięte brudnym bandażem, jego lewe ramię paskiem.
"Woda?" krzyknął wściekle, pokazując swój kufel przed twarzą Murdry. "Potrzebuję trunku, nie kąpieli!"
"Z drogi!" syknęła Murdra łapiąc żołnierza za złamane ramię i popychając go na bok. Schody były podobnie zaklinowane przez ludzi. Vermin, pomyślała Murdra, torując sobie drogę na drugie piętro i zmierzając na zadaszony mostek łączący główny budynek ze stajnią.

Poniżej panował chaos. Wagony, woły i namioty były rozproszone na całym podwórzu, furmani i ranni żołnierze stłoczeni pomiędzy. Cztery ciała leżały przed stajnią, niedbale zakryte szmatami. Smród wolego gówna, spalonego i gnijącego mięsa był przytłaczający.
W środkowej części ciżby furman upiął swoje woły. Był otoczony przez rozwścieczony tłum.
"Ten koszyk zostaje tutaj, gdzie stoi!" krzyknął rozzłoszczony kupiec.
"Czy ty naprawdę sądzisz, że będę czekać aż Lord Tronter wykończy Ethorna z Setarrif i przyśle swoich mężczyzn do Stewark?" odszczekał furman. "Zabieraj z drogi swój namiot, Mill, albo moje woły przewalą się prosto przez niego!"
"Tylko spróbuj, a połamię ci tę cholerną szczękę!" ryknął kupiec i stanął naprzeciw furmana, zaciskając już pięści.
To wszystko musi zaczekać, postanowiła Murdra i przeszła przez mostek. Więcej gróźb i obelg wydobyło się ze zgiełku. Jilvie, młoda myśliwa, zazgrzytała w dole przy drzwiach do sypialni. Na jej twarzy panował zupełny nieład, była obryzgana krwią i umazana w popiele. Jej łuk był złamany, ale szybko sięgnęła do niego obiema rękami.
"Trzymaj", powiedziała Murdra, przystawiając dzban z wodą do jej nosa.
Jilvie spojrzała na nią zmęczonymi oczami. "Oni... oni na nas czekali", wyjąkała. "Grom, ja..." jej słowa zastąpiło szlochanie. Łzy spływały po policzkach. Murdra nachyliwszy się, wcisnęła dzban w ręce Jilvie. "Pij", powiedziała, niezdarnie głaszcząc jej ramię. Opuszczając dziewczynę odwróciła się i ruszyła w stronę sypialni.

Pomieszczenie było tak samo szczelnie upakowane jak wszystkie inne. Co najmniej dwóch rannych leżało na każdym łóżku. Inni siedzieli na podłodze, opierając się o ściany. Jęki i płacz wypełniały pokój. Grom leżał na wielkim dębowym stole pośrodku pokoju - był nieprzytomny i brakowało mu jednej nogi. Jego krew kapała na podłogę tworząc sporą kałużę.
"Tutaj jesteś", powiedział Danken, uzdrowiciel, odkładając piłę. Jego twarz i fartuch pokryte były krwią.
"Wszystko tam było", Murdra odpowiedziała i cisnęła koszyk w jego ręce.
"Miejmy nadzieję, że Ricklenowi uda się odnaleźć w Lesie Orków zioła uzdrawiające, których potrzebuję", powiedział Danken i zwrócił się do Craglana, wielkiego mistrza gildii łowców. Trzon strzały wystawał z jego boku; grymas Murdry wyrażał jej obrzydzenie.
"Ricklen to dobry chłopak", wyjąkał Craglan, kaszląc. "Nie zawiedzie cię."
Danken uważnie obadał ranę Craglana. "Odłamałeś strzałę", powiedział zastanawiając się. Danken ze smutkiem potrząsnął głową. "Jeśli żebra są połamane, szpik przedostanie się do krwi, co spowoduje gorączkę i wtedy umrzesz - albo powstanie torbiel i będziesz żył."
"Pieprzeni paladyni", warknął Craglan, po czym jego twarz wykrzywiła się w bólu.

Zamek przy wyjściu z Wąwozu Penitentów

"Ktoś musiał powiedzieć im o naszym planie" – zauważyła Murdra. Nóż rzeźnicki przywiódł jej na myśl wydarzenia w Lesie Orków.
"Mów dalej" – powiedział z roztargnieniem Danken, pociągając za dużą parę żelaznych szczypców. "Och", Murdra złapała oddech i pobiegła w stronę drzwi, ale Dankan chwycił ją za rękę i nakazał przymocować Craglana.
"Zwabili nas w pułapkę przy wyjściu z Przełęczy Myśliwych, odcinając nam drogę do Ethron" – powiedział Craglan, gdy Dankan rozgrzewał szczypce nad pochodnią. "To było cztery dni temu! Nikt nie myślał, że bitwa może potrwać tak długo!", "Mówi się, że Lord Tronter otrzymał jakąś pomoc z kontynentu", skruszony żołnierz usiadł na podłodze niedaleko Cranglana.
"Mówią, że Generał Lee osobiście prowadził walki w Dolinie Krwi", dodał łucznik.
"Śmieci!" wykrzyknął Cranglan, kiedy rozgrzane szczypce dotknęły złamanej strzały. Dostał drgawek. Mudra szybko zareagowała i przycisnęła go z całej siły. "Śmieci!", zapłakał, a strzała otarła się o jego żebra. Nagle padł nieruchomo.
"Na zimno", powiedziała Murdra i poluzowała uścisk.
"Tak chyba będzie lepiej", powiedział Danken próbując skręcić grot. Oczy Cranglana otworzyły się. Cholera, pomyślała Murdra zaciskając uścisk ponownie.
"Generał Lee", powiedział Danken dalej skręcając grot i zaciskając mu zęby. Raglan próbował umorzyć ból poprzez koncentrowanie się na słowach uzdrowiciela. "Jak… jak posiłki mogły przybyć tak szybko? To jest niemożliwe. Poza tym…", jego głos się załamał i wziął głęboki, świszczący oddech, "…on ma wystarczająco dużo problemów na górze, w Myrtanie".
"Co z Ethronem?", spytał Danken ocierając pot ze swoich brwi.
"Widzieliśmy go tylko z daleka", odparł Cranglan i jęknął z bólu. "On otrzymał wsparcie. Oddziały z Torgaan. Jeżeli ktoś ocalił mu głowę, to musieli to być czarni wojownicy z wysp."
Danken wydał sygnał. "Teraz!" - syknął chwytając za szczypce. Murdra z całą siłą docisnęła wielkiego mistrza do podłogi. Danken pociągnął. Raglan wrzasnął i opadł bezwładnie. "To jest to", odparł Danken trzymając zakrwawiony grot strzały.

Murdra miała dość - nie miała żadnych problemów z ubojem kurcząt czy kóz, ale zabieg chirurgiczny przyprawił ją o mdłości. Myślała tylko o wydostaniu się stamtąd, przebiła się przez frontowe drzwi sypialni, z powrotem do zadaszonego mostu. Chwyciła się balustrady i wzięła głęboki oddech. Poniżej, furman z kupcem robili burdę i tarzali się w błocie.
Murdra przez chwilę ich oglądała, aż jej uwagę zwrócił młody mężczyzna w lśniącej zbroi przebiegający przez bramę Rozdartej Dziewicy. Zatrzymał się i zgięty w pół próbował złapać powietrze. Prostując się krzyknął: "Zwycięstwo! Wygraliśmy bitwę!"
Cisza opanowała podwórze tawerny. Wszystkie oczy były skierowane na bramę i młodego żołnierza. Nawet skłóceni przerwali szamotaninę.
"Ethorn z Setariff pokonał Lorda Trontera w walce honorowej", krzyknął żołnierz, nadal próbując złapać powietrze. "Myrtański naczelnik i jego generałowie uwięzieni w celach w Wąwozie Penitentów. Ethorn jest Królem Argaan!"
Nikt nie zdołał wypowiedzieć słowa. Wten jednym głosem obwieszczono: "Żyj długo Ethornie VI! Żyj długo królu Argaan!". Przyłączyło się więcej ludzi i wówczas całe podwórze ogarnął wiwat.
Murdra myślała, że znów czuje dym, ale tym razem nie przeszedł jej strach. "Hm", powiedziała z ulgą i ruszyła w ślimaczym tempie do kuchni.


Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age
Arcania
Mass Effect 2
Wiedźmin 3
Fable

© 2002-2010 Gothic Site. Partnerzy: call of duty, skyrim. jPortal