Strefy
Gothic Site
Gothic
Gothic 2
Gothic 2: Noc Kruka
Gothic 3
ArcaniA: Gothic 4
Galeria
Upadek Setarrif
» Ogólne informacje
» Historia
» FAQ
» Spolszczenie
Informacje o grze
» Ogólne informacje
» Fabuła
» Walka
» Mechanika gry
» Bestiariusz
» Oprawa graficzna
» Oprawa dźwiękowa
» Recenzje
Pomoc
» Solucja, cz. 1
» Solucja, cz. 2
» Mapy
Ekwipunek
» Zbroje i ubiór
» Amulety i pierścienie
» Oręż i tarcze
Rozdarta Dziewica
» Wprowadzenie
» 1. Murdra
» 2. Nóż
» 3. Dym w górach
» 4. Pogłoski z kontynentu
» 5. Ręka Groma
» 6. Kulawy Gospodarz
» 7. Nieznajomy
» 8. Mroczny Wojownik
» 9. Ped
» 10. Numer trzy
» 11. Drewno o kamień
» 12. Krwawe Żmije
» 13. Ochotnicy
» 14. Ochotnicy cz. II
» 15. Na krechę
» 16. Śmierć to śmierć
» 17. Wina
Galeria
» Screenshots
» Artworks
» Inne
Download
» Inne [2]
» Mody [2]
» Patche [4]

Skocz do:

Rozdarta Dziewica #2 - Nóż

Hans-Jörg Knabel

Węzeł został zręcznie napięty, potem kury zawisły na dachu przepierzenia z desek. Murdra opróżniła nad płotem zakrwawione wiaderko z kurzymi głowami, podniosła nóż rzeźniczy, który zostawiła na baryłce i wytarła ostrze o fartuch. Usłyszała jak zamykają się drzwi do piwnicy z winem. 'Przeklęty parobek', pomyślała Murdra. 'Zawsze trzaska tymi drzwiami!' Włożyła dzban z mlekiem do wiadra, złapała za uchwyt i ociężale wyszła na podwórze.

Zbliżyła się do drzwi magazynu, Mudra usłyszała szuranie na lewo od siebie. Ha, tak jak przypuszczała. Próżniak znów tu jest? Zajrzała do kąta i zobaczyła tam chłopca z tłustymi włosami, miała ochotę zaciągnąć go powrotem do baru, ale obyło się bez tego. Na domiar wszystkiego, Murdra zobaczyła postać człowieka leżącego pod oknem magazynu. Był on owinięty czarnym płaszczem z kapturem i zalatywał zapachem słodu.

„Spać w takich warunkach zamiast wynająć pokój?”, Murdra uniosła się gniewem. Powinnam obudzić go dźgnięciem lub dwoma, pomyślała łapiąc za nóż rzeźnicki. Albo chociaż zasadzić kopniaka! Jednak nie odważyła się na nic podobnego.

Murdra wróciła pod drzwi, odłożyła wiadro i cisnęła nożem w stronę dzbana. Otworzyła ciężkie, dwuskrzydłowe drzwi obiema rękami. „Włóczęga dostanie za swoje, kiedy mąż go odnajdzie”, wymamrotała wchodząc do magazynu. Po kilku krokach naszła ją myśl: A co jeśli po przebudzeniu wypije zapas mleka? Najpierw mleko, potem mąż. Zdecydowała i odwróciła się.

Serce podskoczyło jej do gardła.

Murdra zauważyła skórzaną kurtkę i dłonie zbliżające się do jej twarzy. Innosie pomóż mi! Chciała wydusić z siebie okrzyk, ale silna ręka napastnika zatkała jej usta.

„Cicho!” syknął jej do ucha. Murdra zaczęła nerwowo łypać w stronę drzwi, by z powrotem skierować wzrok na mężczyznę. Rozpoznała go teraz. Był to Gonter, myśliwy z Krwawej Doliny.

Strach szybko przerodził się w złość. „Ręce precz!” zawołała przez jego palce. Ręka Gontera nawet nie drgnęła. „Nie będziesz wrzeszczała?” spytał ją. Co on sobie myśli, pomyślała Murdra i cicho parsknęła. Gonter zawahał się. „Muszę z tobą pomówić – w cztery oczy”, powiedział i ostrożnie zabrał dłoń z jej ust.

Murdra uderzyła go w twarz. „Ile razy mam ci powtarzać? Magazyn jest ograniczony!”, powiedziała jednocześnie spluwając. Gontar otarł twarz. Normalnie kobieta wyrzuciłaby go na zbity pysk, ale była ciekawa czego od niej chce. „Po co tu przyszedłeś?” spytała, zaplatając ręce na piersi.

„Chciałbym prosić was o przysługę – ciebie i twoich przyjaciół z gildii kupców”

Murdra wykrzywiła się. „Żadnych przysług” – powiedziała. „Nie ma pieniędzy, nie ma umowy”.

„W porządku, w porządku” Gonter przytaknął. „Zapomnij o przysłudze. Chciałbym skorzystać z twoich usług”.

„Aha!”, Krzyknęła Murdra. „Już lepiej!”.

„Słyszałaś o Ethornie?” – zapytał ją.

„Wielkie panisko” – powiedziała, kiwając entuzjastycznie głową.

„Jesteś za wojną?”

„Wojna?” Murdra wystraszyła się. „Nikt nie chce krwawych wojen!”.

„Podsłuchiwałaś klientów?– ponownie zapytał Gonter. „Oni są za wojną, każdy jeden”, dodał wskazując na drzwi od baru.

„Kretyni, każdy z nich–, pomyślała Murdra. "Ale kiedy wielcy panowie wezmą się za łby, a miód się skończy, będą skomleć o litość!" Jednak trzymała język za zębami. Spytała w zamian: "O jakich usługach mówisz?".

"Ethorn z Setarrif opuścił swoją kryjówkę." powiedział Gonter. "Przygotowuje się, by zmierzyć się z Lordem Tronterem twarzą w twarz, by raz na zawsze zakończyć panowanie Argaana w Myrtanie. Krążą wieści, że Ethorn chce zmierzyć się z gubernatorem martwego króla, gdy ten będzie jechał do Zamku Srebrnego Jeziora wioząc podatki do Thorniary.

"Każdy to wie!" urwała Murdra, ale były to dla niej nowe wieści. "Jaki jest w tym twój lub gildii interes?"

"Panowie Stewarku chcą dołączyć do Ethorna w bitwie. Myśliwi z Krwawej Doliny staną po ich stronie."

"Jesteśmy kupcami, nie wojownikami!" wtrąciła Murdra.

"Ależ oczywiście, że nie jesteście wojownikami. Ale Paladyni nie będą was szczególnie podejrzewać. Kilka broni ukrytych pod towarami twoich przyjaciół... Moglibyście trochę ich przemycić do Krwawej Doliny. Okazałoby się to wielką przysługą dla Ethorna z Setarrif - wielką przysługą dla wolnego Argaanu!"

"Żaden interes gildii!" Murdra syknęła spluwając na kamienną podłogę. "Wojna w Krwawej Dolinie, przełęcz do Thorniary i Setariff są zablokowane. Więc jak mamy handlować?"

"Nigdy nie było dogodniejszego momentu." powiedział Gonter postępując o krok w stronę Murdry. "Rhobar II nie żyje, zabity przez odważną duszę gotową do walki o wolność. Paladynami kieruje teraz człowiek zwany Lee, ale jego wpływy ograniczają się do Vengardu i małej części Myrtany. Reszta kraju stanie niebawem w płomieniach. Spójrz tylko na ludzi północy: odrywają się od siebie. Varant z kolei ma wielu króli, każdy zdecydowany rządzić samodzielnie. Jeśli teraz podniesiemy oręż nie znajdzie się nikt, by pomóc Lordowi Tronterowi. Gubernator martwego króla został sam! Uwierz mi, Murdra - wojna o Argaan będzie szybka bez cienia wątpliwości. Nie będziesz miała nic do stracenia. A jeśli przystaniesz do zwycięzców - pomyśl o korzyściach!"

Murdra uparcie pokręciła głową. "Nie ma mowy!"

Myśliwy chwycił jej ramie ciągnąc ją ku sobie.

Miarka się przebrała, pomyślała karczmarka i dała mu solidnego kopa pomiędzy nogi. Wzięty z zaskoczenia Gonter jęknął i upadł na kolana. Dostał to, na co zasłużył, mruknęła Murdra i dołożyła jeszcze jedno kopnięcie. Następnie zwróciła się w stronę drzwi do głównej sali tawerny. Można było usłyszeć zza nich przytłumione dźwięki śmiechów i wrzasków. Zatrzasnęła je za sobą, a pochłonęły ją ów odgłosy. Przecisnęła się przez klientów i skierowała się do kuchni.

"Belgor!" I ponownie: "Belgor!"

Klienci uciszyli się. Wszystkie oczy padły na karczmarce. Pachołek zapatrzył się na jej usta.

Zachmurzony Belgor wszedł przez drzwi do kuchni. "Co za zamieszanie?"

"Gonter sprawia kłopoty!" odparła. "Ten pies mnie obezwładnił. W składzie."

Twarz Belgora przeszył cień. Podwinął swoje rękawy i ruszył zawadzając o żonę. Może jednak do czegoś się przydaje ten mąż, pomyślała Murdra. Ale co dwóch facetów to nie jeden. Chwyciła pachołka za kołnierz i pchnęła za Belgorem. Sama podążyła za nimi do piwniczki z winem.

"Zwiał", usłyszała głos męża przekraczając próg składu. Stał przed beczką wina trzymając się o biodro. Nie było tu ani śladu Gontera.

"Tam jest! Na dziedzińcu!" krzyknął pomagier spoglądając przez podwójne drzwi.

"Gonter, ty psie!" zagrzmiał Belgor wypadając jak burza na zawnątrz. "Zgniote cie na miazge!"

Kiedy Murdra poszła za nim przez drzwi, potknęła się o wiadro. Niech to, pomyślała podpierając się rękoma. Lecące wiadro zbiło z głośnym trzaskiem dzban z mlekiem. Płyn rozlał się po całej podłodze. Coś było nie tak. Kiedy Murdra odzyskała równowagę uświadomiła sobie: brakowało noża.

"O oł" mruknęła rozglądając się na boki.

Belgor stał na środku podwórza. Wydawało się, że cała jego złość wyparowała. "Gonter?" Jego głos zabrzmiał niespokojnie. Myśliwy leżał częściowo ukryty pod szopą, na której wisiały kurczaki. Coś wystawało z jego pleców. Murdra podeszła do Gontera. Już z daleka mogła zauważyć drewnianą rączkę swojego rzeźnickiego noża. Belgor ukląkł przy myśliwym i położył dwa palce na jego szyi. Następnie odwrócił się do żony.

"Porządne manto by wystarczyło" szepnął.

"Myśli, że to ja zrobiłam" zdziwiła się karczmarka.

Zapatrzyła się na rączkę noża i mokrą, ciemną plamę na kaftanie. Krew kurczaków kapała na plecy Gontera mieszając się z jego własną. Pierwszy raz w swoim życiu zabrakło jej słów. Słyszała za sobą kroki i inne dźwięki. Ciekawość sprowadziła na podwórze klientów.

"Tam ktoś jest!" zawołał Elgan wskazując swoją fajką ponad płotem.

Murdra spojrzała w tym kierunku. Osobnik w czarnej, zakapturzonej pelerynie biegł przez łąki w stronę Lasu Orków. "Nigdy" powiedziała. "Nie spałam świnio. Zawsze nadstawiałam uszu." Poczuła, że na jej karku zjeżyły się włosy. "Oto co przyniosła mu wojna", pomyślała ponownie wpatrując się w sterczące z karku myśliwego ostrze. Potem jej wzrok utkwił w zakapturzonej postaci. Patrzyła jak jej sylwetka niknie wśród drzew...


Sonda
Chcesz, aby Nordic Games rozwijało markę Gothic?

Tak, trzeba dać im szansę, czekam na efekty
Nie, nieważne, że to już inna, nowa firma - tak czy siak wara od tej serii


[poprzednie sondy]
Phoenix
» Strona Główna
» ADOM
» Fallout
» Arcanum
» Disciples
» The Witcher
» Icewind Dale
» Imperium Diablo
» The Elder Scrolls
» Neverwinter Nights
» Planescape: Torment
Partnerzy

Dragon Age
Arcania
Mass Effect 2
Wiedźmin 3
Fable

© 2002-2010 Gothic Site. Partnerzy: call of duty, skyrim. jPortal